REKLAMA

Chciałem zaimponować kolegom z klasy na naszym 20-leciu ukończenia szkoły, więc zatrudniłem przystojnego aktora, aby był moim opiekunem – to, co się tam wydarzyło, pozostawiło wszystkich bez słowa

REKLAMA
Chciałem zaimponować kolegom z klasy na naszym 20-leciu ukończenia szkoły, więc zatrudniłem przystojnego aktora, aby był moim opiekunem – to, co się tam wydarzyło, pozostawiło wszystkich bez słowa
REKLAMA

Nazywał się Norton i spotkaliśmy się dwa dni przed zjazdem w kawiarni niedaleko kampusu.

Przybył w szarej marynarce, na tyle przystojny, że pomyślałam o ucieczce tylnymi drzwiami.

„Ty jesteś Daphne?” zapytał.

“Niestety.”

Jego usta drgnęły. „Aż tak źle?”

Zatrudniam nieznajomego, żeby pomógł mi przetrwać zjazd absolwentów. Co o tym myślisz?

„Sprawiedliwie”. Usiadł naprzeciwko mnie. „Twoje notatki dotyczące rezerwacji były jasne. Żadnego udawanego romansu, żadnego pocałunku, żadnej zazdrości”.

“Ty jesteś Daphne?”

„Jestem wykładowcą angielskiego” – powiedziałem. „Nienawidzę taniej literatury”.

Roześmiał się, a ja trochę się rozluźniłem.

„Na czym więc dokładnie polega moja rola?” – zapytał.

„Niezawodny świadek” – powiedziałem. „Miriam dręczyła mnie latami. Potem pomogła mi zakończyć małżeństwo, opowiadając mojemu byłemu mężowi te same kłamstwa. Teraz zaprosiła mnie, żebym patrzył, jak stoi u jego boku”.

Twarz Nortona się zmieniła. To nie była litość. To była uwaga.

„Jaka więc właściwie jest moja rola?”

„To okrutne.”

„Ona jest naprawdę dobra w byciu okrutną”.

„Chcesz, żebym udawał, że jesteśmy razem?”

„Nie” – powiedziałem. „Nie chcę kłamać częściej niż trzeba. Chcę tylko jednej nocy, w której nie będę miał wrażenia, że ​​przepraszam za to, że istnieję”.

Norton skinął głową. „A potem spójrz, kiedy spojrzy na ciebie, jakby wygrała”.

Oczy mnie piekły. „Sprawiasz, że to brzmi łatwo”.

„Ona jest naprawdę dobra w byciu okrutną”.

„Nie powiedziałem, że łatwo. Powiedziałem, że możliwe.”

Podpisał kontrakt.

„Niezawodny świadek” – powiedział. „Żadnego wielkiego romansu. Żadnych kłamstw, z których nie da się wycofać. Mamy umowę, Daphne”.

***

W piątkowy wieczór zmieniałam sukienkę trzy razy, zanim wybrałam tę granatową, której krój sprawiał, że czułam się zauważona.

Kiedy Norton zapukał o 7:00, otworzyłem drzwi, zanim straciłem odwagę.

W samochodzie spojrzał na moje drżące dłonie. „Chcesz poćwiczyć?”

„Nie. Jeśli będę ćwiczyć, będę brzmieć jak wyćwiczony. Byłem fatalny w dramacie”.

„Mamy umowę, Daphne.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA