Wziąłem to.
W chwili, gdy weszliśmy do środka, ludzie się odwrócili. Kilka osób szeptało, a ja, siedemnastolatek, sięgnąłem do najbliższego wyjścia.
Potem pojawiła się Miriam.
Przeciskała się przez tłum, jakby panowała nad powietrzem. Mark szedł pół kroku za nią, starszy, niż pamiętałem, i mniej pewny siebie, niż się spodziewałem.
„Daphne” – powiedziała Miriam, rozkładając ramiona. „Naprawdę przyszłaś”.
Gdy tylko weszliśmy do środka, ludzie się odwrócili.
“Tak.”
Jej wzrok przesunął się na Nortona. „No cóż. Przyprowadziłeś kogoś.”
„To jest Norton.”
Norton wyciągnął rękę. „Miło mi cię poznać”.
Miriam zignorowała to i spojrzała na niego od stóp do głów.
„Ktoś zajmuje się działalnością charytatywną”.
„No cóż. Przyprowadziłeś kogoś.”
Poczułam ciepło na twarzy.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, Norton przechylił głowę. „Zazdrość to grzech, proszę pani”.
Kilka osób w pobliżu się roześmiało. Uśmiech Miriam zadrżał.
Mark odchrząknął. „Wyglądasz dobrze, Daphne.”
“Dziękuję, Marku.”
Spojrzał na Miriam. „Cieszę się, że przyszłaś”.
Chciałem zapytać, czy kiedykolwiek zastanawiał się nad tym, czy Miriam kłamała.
Zamiast tego powiedziałem: „Miło widzieć znajome twarze”.
“Zazdrość jest grzechem, proszę pani.”
Miriam zaśmiała się cicho. „Och, Daphne. Nadal taka ostrożna”.
I oto była. Mała igła.
Ostrożna Dafne. Zimna Dafne. Trudna Dafne.
Ale tym razem się nie skurczyłem.
„Norton i ja pójdziemy obejrzeć tablicę pamiątkową” – powiedziałem i odszedłem, zanim Miriam zdążyła odpowiedzieć.
Przy stole leżał nasz album maturalny otwarty na stronie kółka teatralnego. Miriam uśmiechała się ze środka sceny. Ja siedziałem w kącie, trzymając programy.
Ostrożna Dafne. Zimna Dafne. Trudna Dafne.
Norton nachylił się bliżej. „Byłeś w teatrze?”
„Nie. Ja napisałem notatki do programu. Miriam powiedziała, że mam twarz do występów za kulisami.”
Kobieta siedząca przy stole zerknęła w naszą stronę. „Daphne? Pamiętam te notatki. Były zabawne”.
Po raz pierwszy tego wieczoru mój uśmiech pojawił się bez trudu.
Norton mruknął: „Widzisz? Nie wszyscy pamiętają jej wersję”.
„Daphne? Pamiętam te notatki.”
Przez prawie godzinę krążyłem po sali, zamiast się w niej ukrywać. Rozmawiałem ze starymi kolegami z klasy, a nawet się śmiałem.
Następnie Miriam stuknęła w kieliszek szampana.
„Wszyscy?” zawołała ze sceny. „Czy mogę prosić o uwagę?”
Mój uśmiech zniknął.
Norton pochylił się bliżej. „Zostań ze mną”.
Miriam podniosła mikrofon. „Wspaniale jest widzieć dziś wieczorem znajome twarze. Starzy przyjaciele, stare wspomnienia, stare opowieści”.
“Czy mogę prosić o uwagę?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






