REKLAMA

Damian Volkov zwolnił każdą pielęgniarkę, która odważyła się wejść do jego pokoju, a cała rezydencja nauczyła się bać umierającego bossa mafii za zakazanymi drzwiami

REKLAMA
Damian Volkov zwolnił każdą pielęgniarkę, która odważyła się wejść do jego pokoju, a cała rezydencja nauczyła się bać umierającego bossa mafii za zakazanymi drzwiami
REKLAMA

Potem ku sobie.

Ona już go wcześniej uratowała.

Damian uklęknął.

„Uratowałeś mnie już więcej razy, niż na to zasługiwałem.”

Lila dotknęła jego policzka.

Wracać.

Tym razem podpisał obietnicę prawidłowo.

Będę.

Operacja rozpoczęła się przed świtem.

Agenci Gabriela otoczyli posiadłość. Viktor wszedł od strony klifów. Damian i ja weszliśmy przez podziemną piwnicę z winami.

Znaleźliśmy Elenę w głównym holu.

Stała obok Michaiła.

W jej dłoni spoczywał pistolet.

Damian się zatrzymał.

“Matka.”

Oczy Eleny wypełniły się bólem.

„Odłóż broń.”

Spojrzał na nią.

„Ty go wybrałeś.”

„Wybrałem jedyną drogę, która doprowadziła nas tu wszystkich”.

Michaił się uśmiechnął.

„Zawsze byłeś posłuszny, kiedy było to potrzebne.”

Elena obróciła broń w jego stronę.

„Nie” – powiedziała. „Byłam cierpliwa”.

Ona strzeliła.

Kula trafiła w laskę Michaiła.

Roztrzaskał się o marmurową podłogę.

Wewnątrz znajdowała się szklana fiolka połączona z ukrytą igłą.

Gabriel rzucił się naprzód.

„Co to jest?”

Elena cofnęła się.

„Trucizna”.

Twarz Michaiła się skrzywiła.

„Ty głupcze.”

Spojrzała na Damiana.

„Twój ojciec nigdy nie został otruty przez radę. Otruł się sam.”

Damian zmarszczył brwi.

“Dlaczego?”

„Aby stworzyć objawy uzasadniające tajne terapie medyczne, zaginięcia i eksperymenty. Przez dziesięciolecia testował leki do transplantacji na więźniach”.

Głos Gabriela zadrżał.

„A co z chorobą dziedziczną?”

„Kolejne kłamstwo.”

Michał rzucił się w stronę fiolki.

Viktor go powalił.

Rozbili się o schody.

Michaił wyciągnął ostrze.

Damian go przechwycił.

Ojciec i syn zderzyli się pod żyrandolem.

Michał walczył z desperacją człowieka, który uważał śmierć za zniewagę. Damian walczył jak mężczyzna, chroniąc wszystko, co za nim.

Ostrze przecięło bok Damiana.

Chwyciłem złamaną laskę i uderzyłem Michaiła w nadgarstek.

Nóż upadł.

Elena wycelowała swoją broń.

Michaił się roześmiał.

„Nie będziesz do mnie strzelał.”

“Dlaczego?”

„Bo Damian nie jest twoim synem.”

Pokój zamarł.

Damian wpatrywał się w niego.

Michaił się uśmiechnął.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA