Etap pierwszy: „Nie jesteś panią domu, dopóki jest tu mama!”
„Co masz na myśli mówiąc ‘zniknąć’?” – zapytała Vera lodowatym głosem.
Po drugiej stronie zapadła cisza.
Ojciec w milczeniu włączył dyktafon w swoim telefonie i gestem dał córce znak, aby kontynuowała rozmowę.
„Nie chciałem cię przestraszyć” – powiedział szybko Maxim. „Po prostu mama powiedziała, że podobno oddałeś swoją część, kiedy podpisywałeś papiery”.
Vera poczuła dreszcz przebiegający jej po kręgosłupie.
— Jakie dokumenty?
– No… te, które były, kiedy kupowałem mieszkanie.
– Maxim, nie kłam.
– Nie kłamię!
— Nigdy nie podpisałam zrzeczenia się swojego udziału.
— Podpisałeś dokumenty u notariusza.
— Podpisałam umowę o kredyt hipoteczny. To wszystko.
– Jesteś pewien?
– Oczywiście.
Vera spojrzała na ojca.
— Jutro sprawdzę dokumenty z prawnikiem.
„Vera, nie ma potrzeby wywoływać wojny” – powiedział nerwowo Maksym. „Mama chce tylko porozmawiać”.
– Nie. Mama chce, żebym wrócił i znów czuł się komfortowo.
– Wszystko źle rozumiesz.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






