Jedną z najczęstszych rzeczy, jakie słyszę od znajomych – zwłaszcza kobiet z mojego pokolenia – jest: „Nie chcę robić zamieszania”. Albo: „Jestem pewna, że to nic takiego”.
Drogie serce, powiem ci: jeśli chodzi o oddychanie, nie ma czegoś takiego jak przesadna reakcja. Nasze ciała są mądre. Zaufanie ich sygnałom i działanie zgodnie z nimi to nie strach, to mądrość. Jeśli kiedykolwiek zastanawiasz się: „Czy powinienem do kogoś zadzwonić?”, odpowiedź zawsze brzmi: tak. Lepiej być bezpiecznym i spokojnym, niż czekać i się martwić. Twoje zdrowie jest zbyt cenne, by nim ryzykować.
Ostatnia myśl
Życie w samotności nauczyło mnie, że drobne, codzienne wybory, których dokonujemy, stanowią prawdziwy fundament naszego fizycznego i emocjonalnego dobrostanu. Poświęcenie chwili na poznanie swojego ciała, aktualizowanie informacji o nagłych wypadkach i słuchanie tego cichego wewnętrznego głosu to potężne akty troski o siebie.
Jesteś odporny. Jesteś w stanie. Zasługujesz na to, by dbać o swoje zdrowie z pewnością siebie i spokojem ducha. Odrobina wiedzy uwalnia od lęku i przywraca Ci siłę.
Czy kiedykolwiek musiałeś/aś bronić swojego zdrowia w chwilach niepewności? A może masz jakiś uspokajający rytuał na wypadek pojawienia się problemów zdrowotnych? Chętnie przeczytam Twoje przemyślenia w komentarzach. A jeśli znasz znajomego lub członka rodziny, któremu przydałoby się to delikatne przypomnienie, przekaż je.
Oto toast za spokój umysłu, zdrowie ciała i wiele kolejnych spokojnych dni.






