„Czy to mogło się zdarzyć więcej niż raz?”
Wyraz twarzy lekarza złagodniał.
„To jest coś, co policja i pediatra będą musieli zbadać”.
Szpital skontaktował się z organami ścigania.
Przed wypisaniem ze szpitala spotkaliśmy dwóch funkcjonariuszy. Przekazaliśmy im nagranie z Ringu, zdjęcia ze śmietnika i informacje o Megan.
Ryan wrócił do domu z jednym z funkcjonariuszy, aby zabezpieczyć wyrzucone butelki.
Megan już wtedy nie było, ale zostawiła po sobie wiele rzeczy.
Policja znalazła w jej torbie dodatkowe leki dla dzieci.
Następnego popołudnia została przesłuchana.
Początkowo twierdziła, że butelki należą do krewnego.
Potem powiedziała, że zostawiła je przypadkowo w samochodzie.
W końcu, gdy śledczy poinformowali ją, że w organizmie naszego syna wykryto jakieś lekarstwo, jej historia znów się zmieniła.
Przyznała, że dawała mu niewielkie ilości, żeby pomóc mu zasnąć.
Za pierwszym razem, jak powiedziała, odmówił drzemki i płakał prawie godzinę. Sfrustrowana dała mu lekarstwo, przekonując samą siebie, że jedna dawka nie zaszkodzi.
Kiedy spał, jej dzień stawał się łatwiejszy.
Więc zrobiła to jeszcze raz.
Poza tym.
Powiedziała policji, że nigdy nie miała zamiaru zrobić mu krzywdy.
To wyjaśnienie w żaden sposób mnie nie pocieszyło.
Nie popełniła ani jednego błędu pod wpływem paniki.
Kilkakrotnie dokonała tego samego wyboru, a następnie wysłała mi spokojne zdjęcia, podczas gdy mój syn spał pod wpływem leków, których nie potrzebował.
Kierowca dostarczający przesyłkę, którego imię, jak się później dowiedzieliśmy, brzmiało Andre, widział w czwartek Megan niosącą torbę w stronę śmietnika.
Zauważyła, że on się jej przygląda i wyraźnie się zdenerwowała.
Gdy wpychała torbę do środka, jedna z butelek z lekarstwami spadła na podłogę.
Andre zobaczył, jak ona je podniosła i zakopała pod innymi śmieciami.
Nie wiedział, co ona zrobiła.
Nie wiedział, że w domu śpi dziecko.
Wiedział tylko, że jej zachowanie było niewłaściwe.
Zastanawiał się nad odjazdem.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






