Część 1: Imię na ciele noworodka
Doktor Elena Vasquez powoli zdjęła taśmę medyczną owiniętą wokół kostki noworodka, trzymając w drugiej ręce stary mosiężny klucz. Pod taśmą widniała rozmazana linia czarnego atramentu, ale gdy się zbliżyłem, litery stały się nie do pomylenia.
Karolina Bennett.
Moje imię.
Dziecko płakało pod kocykiem, podczas gdy siostra Grace Holloway patrzyła między jego kostką a moją twarzą. Jej zmieszanie szybko przerodziło się w strach.
„Mamo… dlaczego na dziecku jest napisane twoje imię?”
Doktor Vasquez nie udzieliła żadnych wyjaśnień. Uśmiechnęła się tylko, gdy cofnąłem się, ściskając zapieczętowane koperty, które odkryłem wcześniej tej nocy.
Zanim ktokolwiek zdążył się odezwać, w drzwiach pojawiła się siostra Margaret Doyle. Spojrzała na noworodka, potem na dokumenty rozrzucone na moim biurku i natychmiast zbladła.
„To niemożliwe”.
Doktor Vasquez nakazał jej powrót do kuchni, ale Margaret pozostała nieruchoma. Kilka sekund później Ethan Morales, student, który w każdy wtorek dostarczał żywność do klasztoru, pojawił się za nią z pokwitowaniem odbioru.
Jego uwaga natychmiast skupiła się na sprzęcie medycznym, otwartej teczce i dokumentach oznaczonych czymś, co wyglądało na moją pieczęć klasztorną.
„Nic nie widzieliście” – ostrzegł ich dr Vasquez.
Żaden ze świadków się nie poruszył.
Otworzyłem kopertę z napisem „KRYPTA PÓŁNOCNA” . W środku znajdowało się stare zdjęcie dziedzińca klasztornego, a ktoś napisał na odwrocie niepokojącą wiadomość.
Matka Agnieszka. Pierwszy sprzeciw. Pochowana bez rejestracji.
Matka Agnieszka była Matką Przełożoną dziesiątki lat przede mną. Według dr. Vasqueza, kwestionowała to, co dzieje się w Saint Mercy, i ostatecznie zniknęła.
„Powiedziałaś mi, że pierwsza Matka Przełożona, która cię o to pytała, została tam pochowana”.
„I nadal nią jest.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





