„Wyślij mi adres.”
Cztery godziny później, gdy wszyscy zebrali się na dole, zadzwonił dzwonek do drzwi. Moja mama zadzwoniła z salonu, nie wstając.
„Emily! Odpowiedz! Przynajmniej bądź pożyteczna.”
Zszedłem na dół i otworzyłem drzwi wejściowe. Na ganku stał Aleksander w pełnym mundurze wojskowym. Na jego ramionach lśniły trzy gwiazdki, rzędy wstążek pokrywały znaczną część klatki piersiowej, a troska w jego wyrazie twarzy natychmiast złagodniała, gdy mnie zobaczył.
„Czy wszystko w porządku, majorze?”
Gardło mi się ścisnęło, gdy miesiące rozłąki między moim życiem rodzinnym a małżeństwem zniknęły w jednej chwili.
„Teraz jestem.”
Alexander pocałował mnie w czoło i wszedł do środka. Za mną ciocia Marlene upuściła kieliszek wina, podczas gdy mój ojciec powoli wstał z krzesła, a Lucas zamilkł, gdy wszyscy rozpoznali oficera stojącego w holu.
„Generał Hale.”
Moja matka patrzyła to na Alexandra, to na mnie, wyraźnie starając się pojąć, dlaczego jeden z wyższych rangą oficerów armii pojawił się w naszym domu.
„Emily… dlaczego jest tu generał porucznik Hale?”
Aleksander odpowiedział zanim zdążyłem.
„Bo ktoś zniszczył mundur mojej żony”.
To odkrycie odebrało wszystkim mowę. Mama patrzyła na mnie, a ojciec zdawał się rozważać każde założenie, jakie poczynił na temat mojego życia przez lata, kiedy żadne z nich nie zadało sobie trudu, by zadać mi kilka pytań.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






