REKLAMA

Dziewczynka przypadkowo zniszczyła drogie buty budzącego postrach bossa mafii – wszyscy spodziewali się, że eksploduje

REKLAMA
Dziewczynka przypadkowo zniszczyła drogie buty budzącego postrach bossa mafii – wszyscy spodziewali się, że eksploduje
REKLAMA

„Gdzie jest Marco?”

Samuel roześmiał się bez tchu.

„Już idę na cmentarz.”

Oczy mojego ojca pociemniały.

„On wiedział.”

„Nie” – powiedział Samuel. „Ale Elena mu powiedziała”.

Wszyscy zwrócili się w jej stronę.

Elena stała nieruchomo.

Zrobiło mi się zimno w piersi.

„Powiedziałeś Marco?”

W jej oczach pojawiło się coś, czego nie potrafiłem odczytać.

“Tak.”

Lily sapnęła.

Mój ojciec podniósł ostrze ukryte w swojej lasce.

Ale Elena nie broniła się.

Zamiast tego sięgnęła pod płaszcz i wyciągnęła drugi nadajnik.

„Powiedziałem mu, bo potrzebowałem, żeby tam pojechał.”

Tunelem wstrząsnęła odległa eksplozja.

Elena nacisnęła nadajnik.

Odpowiedział męski głos.

„Cel zmierza w kierunku cmentarza. Pułapka jest gotowa.”

Spojrzała na mnie.

„Marco myśli, że poluje na księgę rachunkową”.

„Na co on właściwie poluje?”

Wyraz twarzy Eleny stał się ponury.

„Człowiek, który zlecił morderstwo Daniela”.

Samuel przestał się uśmiechać.

I po raz pierwszy wyglądał na przestraszonego.

CZĘŚĆ 5 — GRÓB, KTÓRY OTWORZYŁ SIĘ DWUKROTNIE

Zostawiliśmy Samuela związanego w tunelu z dwoma rannymi zdrajcami i uciekliśmy przez szklarnię.

Nocne niebo Chicago rozświetlało się pomarańczową poświatą nad rezydencją.

Płomienie strawiły skrzydło wschodnie, ale moi wierni ludzie odzyskali dziedziniec frontowy. Atak chylił się ku upadkowi.

Marco jednak zniknął.

Taka była prawda.

Pojechaliśmy na cmentarz św. Katarzyny dwoma czarnymi samochodami. Zoe siedziała obok Lily na tylnym siedzeniu, otulona moim płaszczem. Elena przycisnęła gazę do rany w moim boku.

Przyglądałem się jej dłoniom.

„Czy cokolwiek z tego było prawdziwe?” zapytałem ponownie.

Nie podniosła wzroku.

„To nie jest odpowiedni moment”.

„To może być jedyny raz.”

Jej palce zatrzymały się.

„Miałam cię obserwować” – przyznała. „Twój ojciec uważał, że Samuel umieścił kogoś w twoim pobliżu”.

„Stałeś się więc bliższy niż ktokolwiek inny.”

“Tak.”

„A zaręczyny?”

„Nie zaplanowano.”

„Ale przydatne.”

Jej oczy w końcu spotkały się z moimi.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA