“Najpierw.”
Szczerość boli bardziej niż kłamstwo.
„A później?”
„Później zapomniałem, gdzie misja się skończyła”.
Samochód wjechał przez bramę cmentarza.
Zabrała rękę z mojej rany.
„Kochałem cię, Antonio.”
Nic nie powiedziałem.
„Może nadal tak myślę” – wyszeptała. „Ale miłość nie wymaże tego, co zrobiłam”.
“NIE.”
„To tylko pogarsza konsekwencje”.
Dotarliśmy do grobu Daniela Williamsa około północy.
Kamienny anioł stał pod nagimi drzewami, a jedno jego skrzydło było złamane dokładnie tak, jak zapamiętała to Lily.
Świeże ślady opon przecinają błoto.
Marco przybył pierwszy.
Mój ojciec podszedł do grobu z mosiężnym kluczem. Pod rzeźbą kruka ukryta była mała dziurka od klucza.
Włożył to.
Podstawa pomnika została otwarta.
Wewnątrz znajdowała się metalowa obudowa.
Lily zasłoniła usta.
„Danielu.”
Dotknęła kamienia tak, jakby dotykała twarzy męża.
Zoe stała obok niej.
„Tata ukrył skarb?”
„Tak” – wyszeptała Lily. „Ale nie dla siebie”.
Mój ojciec podjął się tej sprawy.
Zanim zdążył je otworzyć, wokół nas eksplodowały reflektory.
Marco wyszedł zza mauzoleum z kilkunastoma uzbrojonymi ludźmi.
Obok niego stał wysoki, barczysty mężczyzna w białym płaszczu.
Carlo Vescari.
Głowa rodziny Vescari.
Prawdziwy architekt wojny.
Marco się uśmiechnął.
„Dziękuję za znalezienie.”
Moi ludzie podnieśli broń.
Strzelcy Vescariego pojawili się na okolicznych dachach.
Zostaliśmy uwięzieni.
Carlo spojrzał na mojego ojca.
„Zawsze byłeś zbyt sentymentalny, Vittorio.”
Głos mojego ojca pozostał spokojny.
„A ty zawsze byłeś zbyt niecierpliwy.”
Spojrzenie Carla powędrowało w stronę Zoe.
„To jest córka Daniela.”
Wkroczyłem między nich.
„Spójrz na nią jeszcze raz, a umrzesz.”
Uśmiechnął się.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






