„Dokładnie wiem, co robię. Umowa przedmałżeńska, do podpisania której mnie namawiałeś? Moi prawnicy ją przepisali. Umowa inwestycyjna, którą Ethan chciał mnie wrobić? Już złożona jako dowód. Firma fasadowa w Delaware? Powiązana z twoim nazwiskiem, Diane.”
Jej pomalowane usta otworzyły się, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk.
Następnie przez boczne drzwi weszło dwóch detektywów.
Ethan się cofnął. „Clara, zaczekaj. Kochanie. Możemy porozmawiać.”
„Nie” – powiedziałem. „Wystarczająco dużo mówiłeś”.
Wyciągnął do mnie rękę. „Kochałem cię”.
Zaśmiałem się raz. Wcale nie brzmiało to jak radość.
„Podobał ci się bilans.”
Detektywi wzięli go za ramiona. Diane krzyczała, błyskały flesze, a goście cofali się przed nią, jakby była trucizną.
Gdy ciągnęli Ethana obok mnie, ten splunął: „Będziesz tego żałować”.
Podszedłem bliżej.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





