***
Trzy tygodnie później Elaine siedziała naprzeciwko mnie przy kuchennym stole mamy.
Drewniane pudełko stało obok jej krzesła.
„Przeczytałam kartkę” – powiedziała.
Czekałem.
„Powiedziała, że czekała latami, aż będzie wiedziała dokładnie, co powiedzieć”.
Elaine spojrzała na swoją kawę.
“Przeczytałem kartkę.”
„Potem napisała, że być może problemem jest czekanie”.
„Co jeszcze powiedziała?”
“Tęskniła za mną.”
Sięgnąłem po dłoń Elaine, lecz powstrzymałem się, zanim jej dotknąłem.
“Przepraszam.”
Skinęła głową. „Napisałam prawie to samo w zeszłym roku”.
„Co jeszcze powiedziała?”
Raven napisała SMS-a tego wieczoru.
„W końcu zadzwoniłam do mamy. Jutro obiad. Życzcie mi powodzenia.”
Uśmiechnęłam się i odłożyłam telefon.
Elaine obracała w palcach jedną ze starych kart mamy.
„Nie wiem, co się teraz z nami stanie” – powiedziała.
„Ja też nie. Ale chciałbym cię jeszcze raz zobaczyć, jeśli mi pozwolisz.”
„W końcu zadzwoniłam do mamy. Jutro obiad. Życzcie mi powodzenia.”
Elaine spojrzała na mnie.
„Bez presji” – dodałem. „Myślę, że zrobiłem już wystarczająco dużo na swój sposób”.
Jej wyraz twarzy złagodniał.
Pomyślałam o tym, jak bardzo zazdrościłam Raven, kobiecie o połowę młodszej ode mnie, po prostu dlatego, że mama podzieliła się z nią czymś, o czym nie powiedziała mi.
Może znałam swoją matkę dobrze. Tylko nie znałam jej wszystkich aspektów.
Elaine spojrzała na mnie.
Elaine sięgnęła po kawę.
“Zadzwoń do mnie w przyszłym tygodniu.”
“Będę.”
I po raz pierwszy byłam gotowa popracować nad sobą, zamiast próbować naprawiać wszystkich innych
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






