“Ciociu Elaine…”
Elaine przełknęła ślinę.
„Więc kiedy zapytałem, czy wspominała o mnie…”
“Dałem ci najłatwiejszą odpowiedź.”
“Dlaczego?”
„Bo byłem zmęczony byciem w środku.”
Twarz Elaine stwardniała. „Nie prosiłam cię, żebyś nas naprawiła, Maeve”.
“Dałem ci najłatwiejszą odpowiedź.”
“Teraz to wiem.”
“Pozwoliłeś mi uwierzyć, że ze mną skończyła.”
“Tak.”
Wpatrywała się w karty.
“Muszę iść.”
“Ciociu Elaine…”
“Nie teraz.”
“Pozwoliłeś mi uwierzyć, że ze mną skończyła.”
Wyszła zanim zdążyłem ją powstrzymać.
Długo siedziałem sam na łóżku mamy.
Kiedy w końcu zacząłem wkładać koperty z powrotem do pudełka, znalazłem jedną zaklinowaną pod wyściółką.
Było zapieczętowane.
Imię Elaine widniało z przodu, napisane ręką mamy.
Obróciłem ją raz.
Długo siedziałem sam na łóżku mamy.
Mogłem to otworzyć.
Nie, nie zrobiłem tego.
***
Tej nocy zaprosiłem Raven, żeby przyszła.
Siedziała przy kuchennym stole mamy, na tym samym krześle, na którym zobaczyłem ją po raz pierwszy.
„Jak to się stało, że zostaliście przyjaciółmi?” zapytałem.
„Obraziła książkę, którą czytałem”.
Mogłem to otworzyć.
Wbrew sobie, uśmiechnąłem się. „To brzmi jak ona”.
„Zaczęliśmy rozmawiać. Powiedziałem jej, że nie rozmawiam z mamą. Opowiedziała mi o Elaine”.
Uśmiech Raven zniknął.
„Więc namawiała cię, żebyś zadzwonił do mamy?”
“W każdą sobotę.”
„I namawiałeś ją, żeby zadzwoniła do Elaine.”
„Więc namawiała cię, żebyś zadzwonił do mamy?”
Spojrzałem na swoje dłonie.
„Dlaczego mi nie powiedziała?”
Raven zawahała się.
„Była zawstydzona. Latami jej mówiłeś, żeby zadzwoniła do Elaine. Potem ja powiedziałem to samo i nagle zapragnęła spróbować”.
Pochyliła się do przodu.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






