„Dużo?” – warknęła. „Dajesz pieniądze szpitalom, schroniskom, stypendiom, kelnerom, obcym. Pieniądze taty powinny zostać z krwią”.
Poczułem wtedy narastający smutek, gorący i stary.
„Pieniądze twojego ojca każdego dnia oszczędzały krew. Krew na izbach przyjęć. Krew na oddziałach położniczych. Krew u dzieci, których rodzice nie mogli sobie pozwolić na operację”.
Celia odwróciła wzrok.
Grant pochylił się do przodu.
„Ta rozmowa to prywatna, rodzinna dyskusja. Nikt tutaj nie ma dowodów na zamiar popełnienia przestępstwa”.
Detektyw Morales spojrzał na niego.
„Napój zostanie przetestowany. Barman złożył już zeznania. Kierownik zabezpieczył nagranie z monitoringu. Pani asystentka przekazała nam dokumenty sugerujące działanie z premedytacją. Pani Whitaker złożyła raport dziś po południu, obawiając się presji wywieranej na majątek.”
Celia spojrzała na mnie.
„Zgłosiłeś nas przed kolacją?”
Złożyłem ręce.
„Miałem nadzieję, że się mylę”.
To ją zraniło.
Dobry.
Nie na tyle, by ją zniszczyć, ale na tyle, by pozwolić jej poczuć ciężar tego, co wybrała.
Grant nagle wstał.
„Nie powiem ani słowa bez konsultacji z radą”.
Detektyw Morales skinął głową.
“Mądry.”
Evelyn otworzyła kolejny dokument.
„Zanim zamilkniesz, pozwól, że wyjaśnię kwestie cywilne. Margaret podpisała poprawioną poprawkę do umowy powierniczej dzisiaj w południe. Celio, twoje prawo do dziedziczenia uznaniowego jest zawieszone do czasu zakończenia śledztwa w sprawie wymuszenia na osobie starszej, próby wykorzystania i jakiegokolwiek udziału w dzisiejszym incydencie. Grant, jesteś wyraźnie wskazany jako zdyskwalifikowany doradca beneficjenta.”
Szczęka Granta się zacisnęła.
„To nie będzie miało miejsca.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





