Poniewczasie.
Następnego ranka zachowywał się lekkomyślnie.
Zamroził moje karty osobiste. Blackwood odmroził je w jedenaście minut.
Twierdził, że mam problemy ze zdrowiem psychicznym. Mój lekarz przedstawił mi lata czystej kartoteki.
Wysłał Vanessę, żeby oczarowała zarząd. Przyjechała z moją bransoletką. Przewodniczący rozpoznał ją z mojego raportu ubezpieczeniowego.
W piątek Ethan uznał, że pozostała mu jeszcze jedna droga: kontrola nad głosowaniem w firmie.
Przyszedł na nadzwyczajne posiedzenie zarządu ubrany w granatowy garnitur, z wyrazem twarzy wdowy i moją obrączką ślubną na łańcuszku na szyi.
Pojawiłem się na nagraniu wideo ze szpitalnego łóżka.
Uśmiechnął się do ekranu.
„Biedna Mara” – powiedział. „Wciąż jestem zdezorientowana”.
Spojrzałem w kamerę. „Włącz dźwięk z kuchni”.
Jego uśmiech zniknął.
CZĘŚĆ 3
Głośniki w sali konferencyjnej wypełniły się dźwiękiem mojego ciała uderzającego o podłogę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






