Nie odpowiadając jej, podniosłem przykrycie i zawiązałem je wokół siebie.
Uśmiechnęła się zadowolona. „No i już. Znacznie lepiej”.

„Czy sprawiła, że chciałeś wrócić do domu?”
Spojrzałem na naszą torbę i zacząłem odkładać nasze rzeczy.
„Babciu, co robisz?” zapytała Hallie.
„Wychodzimy.”
„Ale mówiłeś, że możemy zostać cały dzień.”
„Możemy zjeść lunch gdzie indziej, kochanie.”
Hallie spojrzała z mojego świeżo zakrytego ciała na kobietę siedzącą za nami, a potem z powrotem na mnie. „Sprawiła, że zapragnęłaś wrócić do domu?”
„Nie, kochanie” – powiedziałem. Kłamstwo wyszło ze mnie zbyt szybko, zbyt łatwo.
Kobieta przewróciła oczami na swoje przyjaciółki. „Robiłam jej przysługę”.
Hallie patrzyła na nią przez kilka długich sekund. Nie płakała. Nie protestowała. Po prostu milczała bardzo, bardzo, w sposób, który z czasem zrozumiałam, że dokładnie coś przemyślała.
Potem zwróciła się do mnie. „Muszę iść do toalety”.
„Pójdę z tobą.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






