CZĘŚĆ 2
Adrian podszedł prosto do barierki dla świadków. Vanessa wstała z krzesła.
„Co tu robisz?” zapytała.
Daniel zwrócił się do niej. „Znasz go?”
Jej twarz stała się pusta.
Adrian otworzył marynarkę, ukazując swoje uprawnienia detektywa. „Właściwie, panie Mercer, jestem prywatnym detektywem, którego zatrudniła pańska żona”.
Cisza uderzyła niczym upuszczone ostrze.
Preston zgłosił sprzeciw, zanim Adrian jeszcze złożył zaprzysiężenie, ale Lena była gotowa. Wręczyła sędziemu wniosek o pilną pomoc, poparty wyciągami bankowymi, uwierzytelnionymi nagraniami i zdjęciami. Sędzia przejrzał pierwsze strony, a następnie nakazał wszystkim pozostać na swoich miejscach.
Daniel spojrzał na mnie gniewnie. „Ty to ustawiłeś?”
„Nie” – powiedziałem spokojnie. „Zrobiłeś to”.
Adrian zeznał, że skontaktował się z Vanessą pod nazwiskiem prywatnego inwestora, po tym jak namierzył firmę Northstar Consulting, korzystając ze skrzynki pocztowej zarejestrowanej przez jej kuzyna. Vanessa chwaliła się, że Daniel przelewał środki firmy przed wyceną rozwodową. Planowała sprzedać poufne dane klientów, opróżnić konto offshore i zostawić Daniela obwinionego o wszystko.
„To kłamstwo” – warknęła Vanessa.
Adrian nacisnął przycisk.
Jej nagrany głos wypełnił salę sądową. „Daniel myśli, że go kocham. Kiedy Claire podpisze, wezmę naszyjnik, gotówkę i wszystko, co Adrian pomoże mi przenieść. Daniel może wyjaśnić policji brakujące miliony”.
Daniel patrzył na nią, jakby stała się dla niego kimś obcym.
„Mówiłeś, że jedziemy do Monako” – wyszeptał.
Vanessa otrząsnęła się. „To nagranie było edytowane”.
„Nieprawda” – powiedział Adrian. „Oryginalne urządzenia i metadane są widoczne”.
Preston wstał ponownie, tym razem spocony. Lena odwróciła się do niego.
„Panie Hale, może powinien pan usiąść. Dowód czternasty zawiera wiadomości, w których doradzał pan panu Mercerowi, aby antydatował uchwały zarządu i klasyfikował transfery osobiste jako koszty przejęcia.”
Sędzia zdjął okulary. „Panie mecenasie, czy potrzebuje pan adwokata?”
Po raz pierwszy Preston nie miał nic do powiedzenia.
Daniel rzucił się na mnie werbalnie, bo komornik uniemożliwił mi fizyczną interwencję. „Claire, posłuchaj. Vanessa mną manipulowała. Możemy to naprawić”.
Przypomniałam sobie noc, kiedy powiedział mi, że jestem niegodna miłości, poranek, kiedy opróżnił nasze wspólne konto, i beznamiętne okrucieństwo w jego głosie, gdy powiedział, że żaden sędzia nie uwierzy „histerycznej porzuconej żonie”.
„Podrobiłeś mój podpis” – powiedziałem.
Jego gniew powrócił. „Zmarnowałbyś pieniądze, chroniąc biżuterię zmarłych”.
Vanessa dotknęła szafiru.
To był jej błąd.
Adrian przedstawił zdjęcia, na których widać ją wchodzącą z naszyjnikiem do prywatnego biura lombardu. W oświadczeniu lombardu stwierdzono, że Vanessa poprosiła o wycenę, posługując się fałszywym listem pochodzeniowym podpisanym przez Daniela. Naszyjnik nie miał jedynie wartości sentymentalnej; był częścią zarejestrowanego funduszu rodzinnego, którego sprzedaż lub przeniesienie praw są prawnie zabronione.
Lena przedstawiła sędziemu dokumenty powiernicze.
„Moja klientka nie prosi sądu o zgadywanie” – powiedziała. „Pokazuje sądowi skoordynowaną kradzież”.
Wszystkie zadowolone miny w pokoju natychmiast zniknęły.
Na zewnątrz rozległ się dźwięk syren.
Daniel w końcu zrozumiał, że nie jest to już rozprawa rozwodowa.
To był początek aresztowania.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






