Jego uśmieszek zniknął.
„Skąd wiesz o Atlantic National?”
„Ponieważ Atlantic National jest spółką zależną Vance Global Holdings.”
Zatrzymałem się.
„A ja jestem Genevieve Vance.”
W bibliotece zapadła cisza.
Absolutnie duszące i absolutne.
Eleanor przerwała wybuch wymuszonego śmiechu.
„Vance? Jak Harrison Vance? Nie bądź śmieszny. Vance’owie to arystokraci. Harrison Vance nie pozwoliłby takiej dziewczynie jak ty umyć mu samochodu.”
„Zadzwoń do niego” – powiedziałem.
Sterling spojrzał na mnie.
„Zadzwoń natychmiast do Arthura Sterlinga z Atlantic National. Zapytaj go, kto posiada główną opcję kupna na główny dług twojej firmy”.
Sterling zawahał się, a jego palce zbielały, gdy trzymał srebrny długopis.
Victoria spojrzała na nas, a panika w końcu przebiła się przez jej opanowanie.
„Sterling, nie słuchaj jej” – syknęła. „Ona blefuje. Próbuje cię zastraszyć”.
Sięgnąłem do kieszeni płaszcza i wyciągnąłem telefon.
Następnie wybrałem numer, pod który nie dzwoniłem od sześciu lat.
Włączyłem głośnik i położyłem obok papierów separacyjnych.
Telefon zadzwonił dwa razy.
Wtedy głęboki, chrapliwy głos wypełnił pomieszczenie.
„Rosie?”
Twarz Sterlinga odpłynęła.
Głos Harrisona Vance’a był natychmiast rozpoznawalny przez każdego, kto śledził sytuację amerykańskich finansów w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.
„To ty, moja dziewczyno?”
Spojrzałem prosto na Sterlinga.
„Dziadku” – powiedziałem cicho. „Zabieram Hazel i wracam do domu”.
Zapadła cisza.
„Rosie, czy on ci zrobił krzywdę?”
Ciepło zniknęło z głosu Dziadka, zastąpione czymś wystarczająco zimnym, by zmienić atmosferę w pokoju.
„Zrobił krzywdę Hazel” – odpowiedziałem. „I chce mi ją odebrać”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






