— Z Hanią?
Skinął głową.
— Z nią i z tą kobietą.
— Agatą.
— Tak.
— Co robili?
— Hania miała urodziny. Mieli balonik. Tata niósł tort.
To banalne zdanie zabolało mnie bardziej niż gdyby powiedział o hotelu.
Tort.
Urodziny.
Rodzina.
Nie romans.
Życie.
— Podszedłeś?
— Nie.
— Powiedziałeś ojcu?
— Wieczorem.
— I?
Kuba zaczął płakać.
Od osiemnastu miesięcy twierdził, że jest „za stary na płakanie”.
Patrzyłam na niego i czułam, jak mój gniew zmienia kierunek.
— Co ci powiedział?
— Że Hania jest moją siostrą.
Zamknęłam oczy.
— Od razu?
— Tak.
— Poprosił cię, żebyś mi nie mówił.
To nie było pytanie.
— Powiedział, że sam powie.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





