REKLAMA

Marine wraca z Okinawy i odkrywa, że ​​jej bungalow został już sprzedany

REKLAMA
Marine wraca z Okinawy i odkrywa, że ​​jej bungalow został już sprzedany
REKLAMA

O godzinie czternastej stałem już w budynku poczty, gdzie w powietrzu unosił się zapach stęchłej tektury i zgnilizny.

Urzędnik pocztowy, młody kapral z plamami atramentu na kostkach, wyniósł na ladę dwa niebieskie pojemniki z przekierowaną pocztą. Otarł czoło szarą szmatą i skinął głową w stronę mojej naszywki.

„To ostatnia z zaległości dla twojej jednostki” – powiedział kapral, przesuwając butem ciężką skrzynię. „Większość to śmieci, ale w stercie jest kilka listów osobistych”.

Razem przeglądaliśmy te paczki, moje palce przesuwały się między oficjalnymi ogłoszeniami i katalogami, aż znalazłem małą kopertę. Była ostemplowana z Pensacoli i zaadresowana nierównym pismem mojego ojca.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA