REKLAMA

Moi rodzice zwołali spotkanie rodzinne, aby pomóc mi w mojej upadłej firmie – wtedy zobaczyli artykuł w Forbesie

REKLAMA
Moi rodzice zwołali spotkanie rodzinne, aby pomóc mi w mojej upadłej firmie – wtedy zobaczyli artykuł w Forbesie
REKLAMA

Tak bardzo odmienna od jego zwykłej dominującej postawy.

Powoli przyglądał się mojemu biuru, tablicom pokrytym skomplikowanymi algorytmami, wskaźnikom światowych giełd i widokowi miasta, które myślał, że zna.

„Twoja mama ciągle nakrywa dla ciebie do obiadu” – powiedział w końcu. „W każdy czwartek wieczorem. Na wszelki wypadek”.

Gestem wskazałem krzesło naprzeciwko mojego biurka.

Usiadł i położył starą teczkę na kolanach.

„Myślałem” – kontynuował – „o twoich targach naukowych w piątej klasie”.

Ze wszystkich rzeczy, które mógł powiedzieć, nie tego się spodziewałem.

„Zbudowałeś prymitywną sieć neuronową. Użyłeś jej do przewidywania wzorców pogodowych. Wszyscy inni mieli wulkany z sody oczyszczonej albo rośliny rosnące w kierunku światła. Ty miałeś algorytmy”.

Uśmiechnął się lekko.

„Zająłeś pierwsze miejsce, ale mnie tam nie było. Miałem zebranie zarządu. Pamiętam. Wiesz, czego nie pamiętam? Czy kiedykolwiek prosiłem cię, żebyś wyjaśnił, jak to działa, dlaczego interesujesz się sztuczną inteligencją albo o czym marzyłeś, żeby to stworzyć?”

Otworzył teczkę i wyjął plik papierów.

„Więc przeprowadziłem pewne badania.”

Rozłożył je na moim biurku.

Patenty, prace naukowe, wczesne propozycje biznesowe. Moja praca sięga lat wstecz.

„Złożyłeś swój pierwszy patent w wieku 19 lat” – powiedział. „Stworzyłeś swój pierwszy protokół sztucznej inteligencji w wieku 22 lat. Przed NeuroTech założyłeś trzy udane startupy pod różnymi nazwami. A my myśleliśmy, że jesteś po prostu…”

Urwał.

„Odnajduję siebie” – dodałem. „Bycie trudnym”.

Spojrzał w górę i spotkał się ze mną wzrokiem.

„Myliliśmy się. Ja się myliłem.”

Między nami zapadła cisza, ciężka od lat nieodebranych połączeń.

„Czy wiesz” – powiedział w końcu – „że twoja mama zaczęła chodzić na zajęcia z kodowania? Podstawy, ale mówi, że chce zrozumieć, co zbudowałeś. Emma czytała o etyce sztucznej inteligencji. Nawet James…”

„James próbował przekonać moich konkurentów” – przerwałem. „Wykorzystując swoje kontakty ze mną jako dźwignię nacisku”.

Twarz taty posmutniała.

„Nie wiedziałem tego.”

„Jest wiele rzeczy, których nie wiedziałeś. Nie pytałeś. Nie chciałeś zobaczyć”.

Powoli skinął głową.

„Twoja mama chce zorganizować rodzinną kolację, aby uczcić twój sukces”.

„Jak na ostatnim rodzinnym obiedzie? Zebraliście się wszyscy, żeby zainterweniować w mojej sytuacji?”

“NIE.”

Wyciągnął z teczki jeszcze jeden papier.

“Tak.”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA