Poczułem ogromną dumę, która mnie przepełniała!
To była jedna z najsłodszych rzeczy, jaką kiedykolwiek od niego widziałam.
Myślałem, że to już koniec. Naprawdę.
***
Następnego popołudnia siedziałam w salonie, pisząc maila, którego nie chciałam pisać, gdy mój telefon zawibrował, uderzając o granitowy blat. Na ekranie pojawiło się imię Diane. Uśmiechnęłam się, zanim odebrałam. Domyśliłam się, że już widziała Aarona i dzwoni, żeby mi powiedzieć, jaki jest słodki.
To była jedna z najsłodszych rzeczy.
„Hej, ty” – powiedziałam ciepło. „Dotarł już? Powinnam była cię ostrzec. O mało nie upuściłam kosza z ubraniami, kiedy go zobaczyłam. Jak się czuje Lily…?”
„Rachel” – Diane szybko mi przerwała, jej głos był płaski i napięty. Nie taka jak Diane, którą znałam. Serce zabiło mi szybciej.
„Di? Wszystko w porządku? Czy Lily ma się dobrze?”
„Lily ma się dobrze”. Zrobiła pauzę i usłyszałam, jak jej oddech drży. „Rachel, musisz przyjechać do szpitala i zobaczyć na własne oczy, co zrobił twój syn. Nie wiem, co o tym myśleć. Proszę, po prostu przyjedź”.
Powietrze opuściło salon. Chwyciłem krawędź blatu.
“Powinienem był cię ostrzec.”
„Jak to się stało? Diane, porozmawiaj ze mną” – błagałam, czując panikę.
„Po prostu przyjdź. Proszę. Nie mogę tego zrobić przez telefon”.
Linia się urwała.
Stałem tam z telefonem wciąż przyciśniętym do ucha, a w myślach już przelatywały mi przez myśl wszystkie wersje tego, co mogło pójść nie tak w szpitalnej sali. Sięgnąłem po kluczyki do samochodu, nie zdejmując płaszcza.
Przez całą drogę moje dłonie trzęsły się na kierownicy.
„Nie mogę tego zrobić przez telefon”.
***
Automatyczne drzwi szpitala otworzyły się, a ja wszedłem do środka zbyt szybko, wciąż ściskając w pięści kluczyki do samochodu.
Diane już czekała na korytarzu, z rękami skrzyżowanymi ciasno na piersi, kiedy przybyłem. Nie uśmiechnęła się ani nawet nie powiedziała „cześć”.
„Rachel. Chodź ze mną.”
Poszedłem za nią korytarzem, mijając stanowisko pielęgniarek, mijając wózek ze złożonymi kocami.
Miałem sucho w ustach.
„Diane, proszę, powiedz mi tylko. Czy z Lily wszystko w porządku? Czy Aaron coś powiedział? Co się stało?”
„Przekroczył pewną granicę” – powiedziała, nie zwalniając tempa.
“Proszę ze mną.”
„Kres? Diane, mój syn ogolił głowę dla twojej córki. Zrobił to z miłości”.
Moja przyjaciółka zatrzymała się tak gwałtownie, że o mało na nią nie wpadłam. Jej oczy były czerwone, ale szczęka zaciśnięta.
„Nie chodzi tylko o golenie, Rachel. Chodzi o to, co zrobił później”.
„Aaron prawie nie spał od miesięcy. Przynosi jej zupę. Siedzi w poczekalniach i odrabia lekcje na kolanach.”
„Lily to skryta dziewczyna” – warknęła cicho, żeby nie było słychać. „Teraz cały oddział onkologiczny mówi. Każdy ma swoje zdanie. Każdy ma historię o mojej córce”.
„O mało na nią nie wpadłem”.
Poczułem, jak zaczyna narastać we mnie złość, gorąca i obca.
„Zadzwoniłeś do mnie, jakby stało się coś strasznego. Przyjechałem tu, myśląc, że ona… Nawet nie chcę mówić, co myślałem”.
„Może powinnaś była nauczyć Aarona, żeby myślał, zanim coś zrobi.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






