„Nie mam żadnego.”
Jego wyraz twarzy pozostał niewzruszony.
„Ma na imię Thomas.”
Spojrzałam na niego.
Przez lata zastanawiałem się, czy mój ojciec nie żyje, nie żyje, czy po prostu jest kimś, o kim nikt nie chce rozmawiać.
Nagle miał imię.
Zacisnęłam dłoń na drzwiach.
„Zła Susan.”
“NIE.”
Zacząłem je zamykać.
Zanim jeszcze zatrzasnęła się zasuwka, David powiedział: „Twoja matka miała na imię Annie”.
Zamarłem.
„Thomas próbował cię znaleźć” – kontynuował.
“Męczący?”
„On jest bardzo chory.”
Spojrzałam na niego.
„Jak bardzo chory?”
„Jego lekarze uważają, że ma bardzo mało czasu”.
Tak czy inaczej, prawie zamknąłem drzwi.
Wtedy David powiedział o tym, co wyobrażałem sobie przez większość dzieciństwa.
„Jego ostatnim życzeniem jest zobaczyć córkę”.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






