Ona po prostu raz spojrzała za siebie.
Nie na mnie.
U Noego.
To było gorsze.
Kiedy drzwi się zamknęły, Chloe podeszła do mojego łóżka i na chwilę położyła mi rękę na ramieniu.
Nie uścisk.
Nie litość.
Sygnał.
Jestem tutaj. Trzymaj się mocno.
„Dobrze ci poszło” – powiedziała.
„Przejechałem na trzech czerwonych światłach.”
„Po popełnieniu przestępstwa oszustwa zajmiemy się sprawą w sądzie ruchu drogowego”.
Następnie spojrzała na doktora Thorne’a.
„A ty jesteś?”
„Marcus Thorne. Lekarz prowadzący.”
Oczy Chloe lekko się zwęziły.
„Czy ma to jakiś związek z aktami Thorne’a?”
Wydechnął.
„Wiesz o tym?”
„Wiem, że ktoś właśnie użył tego, żeby zagrozić mojemu klientowi”.
Wyciągnęła tablet, otworzyła zabezpieczony folder i obróciła go w moją stronę.
„Chcę, żebyś rozpoznał to imię.”
Na ekranie widniała zeskanowana notatka sprzed sześciu lat.
RECENZJA BROOKS — OGRANICZONY DOSTĘP DO ARCHIWUM
Klient: Vance Children’s Surgical Foundation
Powiązany indeks: THORNE MATERNAL-LEGAL FILE
Wpatrywałem się w to.
Moja stara kancelaria prawna.
Mój stary audyt.
Moje ręce zrobiły się zimne.
Sześć lat temu byłem młodszym audytorem kontraktowym przydzielonym do przeglądu fundacji. To była rutyna, a przynajmniej tak mi się wydawało. Płatności dla dostawców. Przepływy darowizn. Ograniczone granty. Zgłaszałem nieprawidłowości, sporządzałem notatki i przesyłałem je dalej.
Dwa tygodnie później partner usunął mnie z projektu.
Miesiąc później spotkałem Juliana Vance’a na wydarzeniu dla darczyńców.
Kiedyś myślałem, że to przypadek.
Teraz ta myśl sprawiła, że zrobiło mi się niedobrze.
Chloe patrzyła, jak składam wszystko w całość.
„Pamiętasz?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





