REKLAMA

Mój były wbiegł na oddział ratunkowy z ranną córką, tylko po to, by zastać mnie – lekarkę, którą porzucił – w siódmym miesiącu ciąży z jego dzieckiem. Nie płakałam.

REKLAMA
Mój były wbiegł na oddział ratunkowy z ranną córką, tylko po to, by zastać mnie – lekarkę, którą porzucił – w siódmym miesiącu ciąży z jego dzieckiem. Nie płakałam.
REKLAMA

„Wciąż ma blizny” – powiedział, dotykając zagojonej szczeliny. „Ale gra. To musi coś znaczyć”.

Zanim zdążyłem odpowiedzieć, zadzwonił interkom.

„Doktor Adelaide? Kobieta o imieniu Genevieve przyszła do pana.”

Elias zamarł.

„Kim jest Genevieve?” zapytałem.

„Moja była żona” – powiedział.

Pięć minut później do mojego mieszkania weszła olśniewająca kobieta w nieskazitelnym trenczu. Jej wzrok powędrował prosto na Eliasa.

„Witaj, Eliasie. Widzę, że w końcu zebrałeś się na odwagę” – powiedziała, po czym zwróciła się do mnie. „A ty pewnie jesteś Adelaide. Dostałeś koc?”

„Ty to wysłałeś?” – zapytałem.

„Sophie rozmawia ze mną co wieczór. Wspomniała o ślicznej pani doktor, która kilka miesięcy temu wyglądała na bardzo smutną. Poskładałam wszystko w całość”.

Elias zrobił krok naprzód. „Dlaczego tu jesteś?”

„Żeby ją ostrzec” – powiedziała spokojnie Genevieve. Potem spojrzała na mnie. „Każda kobieta, która kocha złamanego mężczyznę, potrzebuje takiego”.

Podeszła do pozytywki. „Kochałam go przez cztery lata. Myślałam, że mogę roztopić mury, które zbudował po śmierci rodziców. Nigdy nie był okrutny, ale był tchórzem. Odeszłam, bo nie chciałam być duchem we własnym małżeństwie. Jeśli naprawia pozytywki i puka do twoich drzwi, to robi dla ciebie to, czego nigdy nie mógł zrobić dla mnie”.

Delikatnie dotknęła mojego ramienia. „Bardziej zależy mu na tobie niż na strachu. Ale niech zasłuży na każdy cal”.

Następnie pocałowała Sophie w głowę i odeszła.

Zwróciłem się do Eliasa.

„Czy ona ma rację?”

„Każde słowo” – powiedział, a jego oczy zaszkliły się łzami. „Ale nie chcę już być tym człowiekiem”.

Zanim zdążyłem odpowiedzieć, ostry ból rozdarł mi brzuch. Kolana się ugięły.

“Adelaida!”

Elias złapał mnie, gdy wszystko stało się ciemne.

Obudziłem się przy monitorach szpitalnych.

„Dziecko?” – wykrztusiłam.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA