REKLAMA

Mój mąż dokuczał mi na imprezie przy basenie, mówiąc, że nie jestem tak atrakcyjna jak nowa żona jego brata – więc pokazałam mu jego miejsce i nigdy tego nie zapomni

REKLAMA
Mój mąż dokuczał mi na imprezie przy basenie, mówiąc, że nie jestem tak atrakcyjna jak nowa żona jego brata – więc pokazałam mu jego miejsce i nigdy tego nie zapomni
REKLAMA

***

Goście zaczęli przybywać w południe.

Steve wszedł z chłodziarką na ramieniu. Alice weszła za nim, niosąc ogromny talerz owoców. Zobaczyła mnie i podbiegła, żeby mnie przytulić, zanim zdążyłem się przywitać.

„Nina, usiądź. Mówię poważnie” – wyszeptała. „Pozwól mi potrzymać Onicę. Idź zjeść coś innego niż krakersy Goldfish”.

Zaśmiałem się zaskoczony.

“Pozwól mi potrzymać Onicę.”

“Jesteś pewien?”

„Oddaj mi to dziecko” – powiedziała moja szwagierka, już wyjmując Onicę z moich ramion.

Zjadłem jajko faszerowane, stojąc jak szop.

***

Około drugiej w końcu poszłam na górę, wyciągnęłam jedyny kostium kąpielowy, który jeszcze na mnie pasował, i przez długi czas patrzyłam na siebie w lustrze, zanim go założyłam.

Powiedziałem sobie, że wyglądam dobrze. Stworzyłem dwoje ludzi.

Wyszłam na basen z podniesioną głową.

“Daj mi to dziecko.”

***

Wszyscy, którzy potrafili pływać, byli w basenie.

Steve siedział na płyciźnie obok Carla, trzymając piwo, którego nie pił. Alice siedziała na leżaku, a Onica spała na jej piersi.

Podszedłem bliżej i wtedy Carl wybuchnął śmiechem. Głośnym. Obrzydliwym. Steve dołączył do niego, zanim jeszcze zobaczył moją twarz. Potem wpatrywał się w wodę, jakby chciał być gdziekolwiek indziej na ziemi.

Zamarłem.

„Co cię tak śmieszy?” zapytałem.

Podszedłem bliżej.

Mój mąż otarł oczy.

„Przepraszam, przepraszam, nie mogłem się powstrzymać! Alice po prostu pływała i, no weź. W kostiumie kąpielowym wygląda wyraźnie atrakcyjniej niż ty”.

Cały taras ucichł. Czyjś widelec brzęknął o talerz.

Twarz Alicji stała się kamienna.

Zabolało mnie to, ale nic nie powiedziałem. Pomyślałem sobie: mam już dość.

“Nie mogłem się powstrzymać!”

Odwróciłam się, weszłam z powrotem do domu, weszłam po schodach i zamknęłam za sobą drzwi sypialni.

Usiadłem na brzegu łóżka i zakryłem usta obiema dłońmi.

Chwilę później rozległo się ciche pukanie. Alicja wślizgnęła się do środka i zamknęła za sobą drzwi.

„Nina” – powiedziała cicho. „Muszę ci coś powiedzieć i choruję z tego powodu od tygodni”.

„Alice, proszę, naprawdę nie mogę teraz.”

„Możesz” – powiedziała. „Musisz”.

Odwróciłem się.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA