„To znaczy, że potrzebuję, żebyś jak najszybciej odpoczywała od stóp” – powiedziała. „Dziś mijają dwadzieścia cztery tygodnie. Jeśli chcemy, żeby te dzieci pozostały w swoim miejscu tak długo, jak to możliwe, ścisły odpoczynek w łóżku daje nam największą szansę”.
Daniel pochylił się do przodu. „Do końca ciąży?”
„Tak długo, jak będzie mogła bezpiecznie pozostać w ciąży” – powiedział dr Evans.
„Musimy odwołać rejs” – powiedziałem.
Stał tam wpatrując się w broszurę wciąż schowaną w bocznej kieszeni teczki.
Daniel poluzował krawat. „Nie musimy podejmować decyzji w tej chwili”.
„Tak”, powiedziałam. „Jestem w dwudziestym czwartym tygodniu ciąży z trojaczkami. Nie ma mowy o żadnym wyjeździe”.
Stał tam wpatrując się w broszurę wciąż schowaną w bocznej kieszeni teczki.
„Już zarezerwowałem sobie wolny czas” – powiedział w końcu.
Spojrzałem na niego. „Daniel.”
„Po prostu mówię, że potrzebuję minuty.”
Zamiast tego, godzinę później usłyszałem trzask drzwi szafy w sypialni i dźwięk zamków błyskawicznych.
Wszedł do holu, trzymając walizkę w jednej ręce.
Podniosłam się na kanapie. „Co robisz?”
Wszedł do holu, trzymając walizkę w jednej ręce.
“Uszczelka.”
Szczerze mówiąc, na początku go nie zrozumiałem. „Po co?”
„Rejs rozpoczyna się za trzy dni.”
Spojrzałam na niego.
Odstawił walizkę i potarł twarz.
„Nie możesz mówić poważnie.”
Odstawił walizkę i potarł twarz. „Helen, posłuchaj mnie, zanim zaczniesz płakać”.
„Zanim zacznę płakać?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






