Potem pomyślałem o tym, ile czasu w życiu poświęciłem na ułatwianie innym ludziom udzielania odpowiedzi.
„Nie” – powiedziałem. „Ale będę”.
Skinęła głową.
„To lepsze niż udawanie.”
Uruchomiłem silnik.
Grzejnik kaszlał.
Mój telefon zaczął wibrować w uchwycie na kubek.
Derek.
Pozwoliłem mu zadzwonić.
Następnie zadzwoń ponownie.
Następnie SMS.
Potem kolejny telefon.
Jenna podniosła telefon, spojrzała na ekran i odwróciła go ekranem do dołu.
„Nie dziś wieczorem” – powiedziała.
Odjechałem od budynku mieszkalnego nie oglądając się za siebie.
Na pierwszym czerwonym świetle mój telefon znów zawibrował.
Nie sięgnąłem po nią.
W tym momencie poczułem, że moja klatka piersiowa się rozluźnia.
Trzeciego dnia zdałem sobie sprawę, że jeszcze nie jadę w kierunku Avy.
Jechałem obok jeziora.
Jenna zauważyła.
„Malownicza trasa?”
„Potrzebuję pięciu minut, zanim stanę się czyimś przypadkiem”.
„Weź dziesięć.”
Zaparkowaliśmy w pobliżu jeziora Union, gdzie woda odbijała miasto w połamanych złotych liniach. Żaglówki kołysały się delikatnie w swoich pochylniach. Gdzieś w pobliżu ludzie śmiali się przed barem, ich sobota wciąż była zwyczajna.
Wysiadłem z furgonetki i odetchnąłem.
Zimne powietrze wypełniło moje płuca.
Mój telefon znów zawibrował.
Ponownie.
Ponownie.
W końcu zajrzałem.
Zrobiłeś scenę.
To było żenujące.
Wróć. Możemy o tym porozmawiać jak dorośli.
Zachowujesz się śmiesznie. Nicole to tylko przyjaciółka.
Dobrze. Tak trzymaj. Zobaczysz, jak daleko cię to zaprowadzi.
A potem, pięć minut później:
Przepraszam. Powinienem był ci powiedzieć, zanim ją zaprosiłem. Możemy porozmawiać?
Emocjonalna prognoza pogody dla mężczyzny tracącego kontrolę.
Gniew.
Zwolnienie.
Kara.
Strach.
Przeprosiny.
Wszystko w mniej niż dwadzieścia minut.
Podałem telefon Jennie.
Przeczytała wiadomości i uśmiechnęła się ponurym uśmiechem.
“Wydajny.”
„To jedno słowo.”
„Nie odpowiadasz.”
“NIE.”
“Dobry.”
Staliśmy nad jeziorem, aż moje łzy wyschły na wietrze.
Następnie pojechałem do Avy.
Czekała już na zewnątrz, zanim jeszcze zaparkowałem.
Miała na sobie spodnie dresowe, za dużą bluzę z kapturem, a jej wyraz twarzy wskazywał na to, że jest gotowa popełnić przestępstwo w imię przyjaźni.
Ledwo wyszłam z furgonetki, a ona mnie przytuliła.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





