Potem dołączył do niej ktoś inny.
Eric kontynuował.
„Muszę się zresetować. Wtedy wrócę jako lepszy mąż i ojciec”.
„Zostawiasz mnie z trójką noworodków?”
„Jesteś silny.”
Pochylił się i pocałował mnie w czubek głowy.
„Dasz radę.”
Odsunąłem się.
„Eric, nie.”
„Naomi może pomóc.”
„Ona ma pracę. Ma własne życie.”
„Tak, ale ona kocha dzieci.”
Spojrzałam na niego.
„Proszę, nie rób tego.”
Na zewnątrz rozległ się dźwięk rogu.
Łukasz.
Eric już skierował się do drzwi.
„Dwa tygodnie” – powiedział radośnie. „Przywiozę ci coś w zamian”.
„Eric.”
Otworzył drzwi.
„Nie odchodź.”
Nawet się nie odwrócił.
„Podziękujesz mi, gdy wrócę odświeżony.”
Potem drzwi się zamknęły.
Stałem tam, trzymając butelkę, podczas gdy Ava krzyczała mi w ramię.
Chwilę później Mia zaczęła płakać.
Potem Zoe.
Wkrótce cały dom wypełnił się odgłosem płaczu trojga noworodków naraz.
Wpatrywałem się w zamknięte drzwi wejściowe.
Czternaście dni.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






