REKLAMA

Mój najlepszy przyjaciel poślubił moją młodszą siostrę z zespołem Downa. Gdy walczyła o życie, w końcu wyjawił mi prawdziwy powód, dla którego się z nią ożenił.

REKLAMA
Mój najlepszy przyjaciel poślubił moją młodszą siostrę z zespołem Downa. Gdy walczyła o życie, w końcu wyjawił mi prawdziwy powód, dla którego się z nią ożenił.
REKLAMA

„Claire.”

„Mam już dość tego, że mnie przestawiają jak dowód.”

Głos Samuela wydobywał się z głośnika umieszczonego w suficie.

„Evelyn, nie możesz wiecznie pozostawać pod ziemią”.

Zbladła.

Kontynuował.

„Wyślij Claire, a pozwolę reszcie odejść.”

Ben podniósł pistolet sygnałowy w stronę głośnika.

Samuel się roześmiał.

„Benjamin Carter. Lojalny mąż. Czy Rosie powiedziała ci, co mi obiecała?”

Twarz Bena uległa zmianie.

“Co?”

„Zaoferowała mi bliźniaki.”

Rzuciłem się w stronę mówcy.

„Kłamiesz!”

„Naprawdę? Zapytaj Evelyn, dlaczego Rosie się ze mną skontaktowała.”

Evelyn wyglądała na przerażoną.

Ben zwrócił się do niej.

„Co zrobiła Rosie?”

Evelyn pokręciła głową.

“Nie wiem.”

Głos Samuela złagodniał.

„Rosie chciała dowodów. W zamian zgodziła się dostarczyć próbki krwi obojga dzieci”.

„Dlaczego?” krzyknąłem.

„Ponieważ bliźniaki noszą w sobie coś cennego.”

Ben wyglądał, jakby miał zamiar rozwalić ściany.

„Co oni niosą?”

“Opór.”

Evelyn zamknęła oczy.

Samuel kontynuował.

„Związek ten uszkodził Evelyn. Zabił Laurę. Zniszczył wspomnienia u dziesiątek osób badanych. Ale Rosie została narażona na działanie substancji w łonie matki podczas wcześniejszego wycieku w laboratorium”.

Spojrzałem na Evelyn.

„Rosie została zdemaskowana?”

„Trochę” – wyszeptała. „Dowiedziałam się dopiero później”.

„I przeżyła” – powiedział Samuel. „Znacznie więcej niż przeżyła. Jej komórki wytworzyły reakcję białkową, która neutralizuje ten związek. Jej dzieci mogą być jego nosicielami”.

Ben podszedł do mówcy.

„Nigdy się do nich nie zbliżysz.”

„To zależy od tego, czy Rosie się obudzi.”

Jego pewność mnie przerażała.

„Skąd wiedziałeś, że jest na operacji?” – zapytałem.

Brak odpowiedzi.

Wtedy zrozumiałem.

„Odklejenie łożyska”.

Evelyn spojrzała na mnie.

„Samuel to spowodował”.

Ben zesztywniał.

“Jak?”

Samuel odpowiedział spokojnie.

„Zmodyfikowany środek przeciwzakrzepowy podawany w postaci witamin prenatalnych”.

Twarz Bena pociemniała.

Przypomniałem sobie, jak mój ojciec pytał, czy Ben wciskał Rosie kit. Przypomniałem sobie, jak twierdził, że nie tknął jej leków.

Być może powiedział prawdę.

„Kto podmienił witaminy?” zapytał Daniel.

Samuel zaśmiał się cicho.

„Nadal zakładasz, że wszyscy w tym szpitalu chcą, żeby Rosie żyła”.

Ben pobiegł w stronę tunelu.

„Muszę wracać.”

„Właśnie tego chce” – powiedział Daniel.

„Moja żona i dzieci są tam.”

„Wtedy wyjdziemy razem.”

Nad nami rozległ się metaliczny dźwięk.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA