W pewnym momencie wszyscy usiedliśmy. Podałem obiad. Wszyscy rozmawiali radośnie. Nawet pomagałem, kiedy było trzeba. Ale moja uwaga wciąż wracała do Danielle. Dyskretnie szukałem w telefonie zdjęcia, które wysłała Margaret, i zdałem sobie sprawę, że musiałem je usunąć.
Będę musiał później zadzwonić do Margaret.
Nagle Nathan odchrząknął. Zauważył, jak bardzo jestem rozkojarzony i poprosił mnie o pomoc w kuchni.
„Co się dzieje, Evangeline?” wyszeptał, gdy zostaliśmy sami.
„To ona” – powiedziałem z naciskiem. „Ta oszustka, o której opowiadała nam Margaret. Jestem tego pewien”.
„Co? Ta, która złamała serce swojemu synowi i ukradła wszystko?” Nathan zmarszczył brwi i oparł ręce na biodrach. „Jesteś pewny? To może być ktoś, kto ją przypomina”.
„Mówię ci, Nathan, to ona” – upierałem się. „Margaret pokazywała to zdjęcie wszędzie, gdzie się dało, miesiącami po swoim zniknięciu. Muszę coś zrobić, zanim skrzywdzi też Xaviera”.
Nathan westchnął ciężko, ale nie sprzeciwił się. „Tylko… uważaj. Nie oskarżajmy nikogo bez dowodów”.
Kiedy kolacja dobiegła końca, miałem już gotowy plan.
„Danielle, pomożesz mi wybrać wino z piwnicy?” – zapytałem, starając się brzmieć zupełnie normalnie.
Zawahała się chwilę, zanim skinęła głową. „Jasne.”
Zaprowadziłem ją na dół i starałem się wyglądać swobodnie. Na szczęście była na tyle nieśmiała, że rozmowa nie była konieczna.
W chwili, gdy weszła do ciemnej piwnicy, zamknąłem drzwi i przekręciłem zamek.
Moje ręce drżały, gdy szybko wracałem na górę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






