W biurze mówiono, że niespodziewanie zrezygnowała.
Mój szef powiedział wszystkim, że chciała spędzać więcej czasu z rodziną.
Rebecca zaśmiała się gorzko, kiedy o tym wspomniałem.
„Nie zrezygnowałam.”
Poczułem, jak ściska mnie w żołądku.
„Ciebie też zwolnił?”
“Nie.”
„Dlaczego?”
Pochyliła się bliżej.
„Bo odkryłam, czym naprawdę jest Northbridge Consulting.”
Na dźwięk tej nazwy przeszły mnie ciarki.
„Czym?”
„Firmą-wydmuszką.”
Nic nie powiedziałem.
Rebecca kontynuowała.
„Nie ma prawdziwych pracowników. Nie ma prawdziwego biura. Nie wykonuje żadnej rzeczywistej pracy doradczej. Twój szef założył ją lata temu.”
Zrobiło mi się zimno.
„Po co?”
„Żeby kraść pieniądze z firmy.”
Otworzyła torbę i wyjęła cienką teczkę.

W środku były kopie faktur, wyciągów bankowych i wewnętrznych zgód na płatności.
Najwyraźniej przez kilka lat miliony dolarów zostały przelane do Northbridge Consulting za usługi, które nigdy nie zostały wykonane.
Spojrzałem na nią z niedowierzaniem.
„To nie może być prawdziwe.”
„Jest.”
„To dlaczego nikt go nie zgłosił?”
„Próbowałam.”
Ściszyła głos.
„Dlatego zniknęłam.”
Wyjaśniła, że osiem miesięcy wcześniej zauważyła nieregularne płatności podczas przeglądania kwartalnych wydatków.
Na początku sądziła, że to błędy księgowe.
Potem odkryła, że każda płatność została osobiście zatwierdzona przez mojego szefa.
Kiedy po cichu zaczęła zbierać dokumenty, on jakimś sposobem się o tym dowiedział.
Trzy dni później została zwolniona.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






