***
Rano, kiedy wróciliśmy do domu, usiadłem za kierownicą i przesunąłem dłonią po czystej desce rozdzielczej, podczas gdy Timothy oparł się o drzwi.
“Wiesz, że można mieć odciski palców, kochanie.”
“Niedzisiejszy.”
On się zaśmiał.
„Zasłużyliśmy na to, Elle.”
“Wiesz, że można mieć odciski palców, kochanie.”
“Tak.”
Spojrzałem na białe siedzenia.
“Tutaj nie wolno jeść ani pić.”
„Czy kiedykolwiek będę nim jeździć?”
„Sprawdzę dokumenty” – zażartowałem.
Przez kilka minut wszystko wydawało się lekkie.
„Czy kiedykolwiek będę nim jeździć?”
Potem za nami zgrzytnął żwir.
Sedan Jake’a wjechał na podjazd.
Wysiadł i okrążył skrzyżowanie, jakby ktoś zrobił to za niego.
„Wreszcie” – powiedział. „Mój brat kupił coś z charakterem”.
„Kupiliśmy to” – poprawiłem.
Jake zignorował mnie i spojrzał na Timothy’ego.
“Kupiliśmy to.”
„Właśnie tego potrzebuję dziś wieczorem”.
“Po co?” zapytał Timothy.
„Jest impreza. Mogę ją pożyczyć?”
„Nie” – powiedziałem. „Tim, jest zupełnie nowy”.
Dłoń Jake’a zatrzymała się na masce.
“Co?”
„Przynieśliśmy go dzisiaj do domu” – dodałem. „Jeszcze się nim nie nacieszyliśmy”.
„Tim, jest zupełnie nowy.”
“Więc?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






