Przed podróżą zatrzymałam się nawet w banku, planując zostawić trochę gotówki na karcie dziecka.
Casey wyglądał gorzej.
Dwa tygodnie wcześniej Derek wyglądał, jakby nie spał od urodzenia dziecka.
Przeszedłem przez drzwi wejściowe i zobaczyłem moją córkę siedzącą na kanapie z włosami spiętymi w coś, co ledwie można było nazwać kucykiem.
Mój wnuk spał przy jej piersi.
Casey spojrzał na mnie.
A potem wybuchnęła płaczem.
“Mama…”
“Och, kochanie.”
„Nawet nie wiem, dlaczego płaczę” – wyszeptała.
„Nawet nie wiem, dlaczego płaczę”.
„To wygodne. Oszczędza nam to zastanawiania się nad tym.”
Ona się śmiała i płakała coraz bardziej.
Derek wszedł z moją walizką.
„Mamo, powiedz jej, że spanie po 40 minut nie jest możliwe.”
Casey warknął: „On przesypia wszystko”.
“Nie.”
„Przespałeś monitor, Derek.”
“Myślałem, że to twój telefon.”
„Mamo, powiedz jej, że spanie po 40 minut nie jest możliwe.”
„To było krzyczące dziecko”.
Derek spojrzał na mnie.
„Na swoją obronę powiem, że byłem nieprzytomny”.
Podobała mi się ta wersja.
Wyczerpany.
Niechlujny.
Nadal potrafię się śmiać.
Przez pierwsze kilka dni po prostu uzupełniałem luki.
Kosz na pranie jest pełny?
Ja to zacząłem.
Bez kolacji?
Ugotowałem.
Casey nie wziął prysznica?
Trzymałam dziecko.
Przez pierwsze kilka dni po prostu uzupełniałem luki.
Nikt nie wytarł blatu kuchennego przez trzy dni?
Wytarłem to.
W nocy czasami karmiłam go raz, aby Casey mógł spać dłużej niż dwie godziny.
Nie liczyłem.
O to właśnie chodziło.
Pewnej nocy, około drugiej, znalazłem Caseya cicho płaczącego w kuchni.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






