„Nie rozumiesz, co Frank zrobił tej rodzinie”.
„Wybrał swoją żonę”.
„Porzucił nas”.
„Uciekł od ludzi, którzy próbowali go kontrolować”.
„Wybrał swoją żonę”.
Evelyn zamknęła oczy.
„Muszę usiąść.”
Pozwoliłem Evelyn i Barry’emu wejść do domu.
Margaret ruszyła w stronę drzwi.
Zablokowałem jej drogę.
„Ty zostań na zewnątrz.”
„To sprawa rodzinna”.
„Muszę usiąść.”
„To mój dom, moja córka i mój wybór”.
Wyjątkowo Margaret nie miała od razu odpowiedzi.
W środku Evelyn usiadła na naszej zniszczonej sofie, a Emma obserwowała ją z korytarza.
„Ona ma oczy Franka” – szepnęła Evelyn.
Poruszałem się między nimi.
„Nie możesz jej sobie przypisać tylko dlatego, że wygląda znajomo”.
„Ona ma oczy Franka.”
„Wiem. Przyszedłem tu prosić, a nie twierdzić.”
Emma spojrzała na mnie.
Skinąłem głową.
„Czy jesteś moją babcią?”
Evelyn zakryła usta dłonią.
„Powinienem był.”
„Byłeś” – powiedziałem. „Po prostu cię nie było”.
„Powinienem był.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






