Przyszła z Mitchellem, Rose i Natalie. Liam usiadł obok niej. Zapytałem Natalie, czy chce kawy. John gotował, bo wiedziałem, że będę próbował pilnować każdego dania.
Kiedy Rose zaczęła się denerwować, powstrzymałem się.
„Livio” – zapytałem – „chcesz, żebym ją zabrał, czy wolisz Mitchella?”
Spojrzała na mnie.
Potem lekko się uśmiechnęła.
„Możesz ją zabrać, mamo.”
Zanim odeszła, przytuliła mnie.
Ostrożnie.
Ale to było prawdziwe.
Prawie rok szukałem mojej córki, a potem dowiedziałem się, że czekała, aż znajdę się na tyle bezpiecznie, żeby ją odnaleźć.






