Pułkownik Avery przestudiował trasę.
„Przy takiej prędkości dotrą do miasta przed świtem.”
„Chyba że Waszyngton nie jest celem podróży”.
Przybliżyłem mapę.
Trzy mile dalej ciężarówka mogłaby wyjechać na prywatne lotnisko.
Richard zabrał mnie tam kiedyś na przyjęcie korporacyjne.
Halcyon zajmował się konserwacją samolotów w ramach federalnego podwykonawstwa.
Brakujące moduły mogłyby zostać wyniesione przed wschodem słońca.
„Wyślijcie swoje jednostki na lotnisko Hawthorne” – rozkazałem.
Avery skinął głową.
Wtedy zadzwonił bezpieczny telefon.
Pentagon.
Tym razem telefon był do mnie.
Część 4
Głos w bezpiecznej linii należał do zastępcy sekretarza Alana Mercera.
„Pułkowniku Hale, czy kontroluje pan centrum operacyjne?”
„Tak, proszę pana.”
„Twoje uprawnienia upoważniły do zaginięcia przesyłki”.
„Zostali sklonowani”.
„Jesteśmy świadomi takiej możliwości”.
Możliwość.
Nie jest to konkluzja.
Dopóki nie zabezpieczono dowodów, nadal byłem podejrzanym.
„Panie, mój były mąż stworzył syntetyczny pakiet autoryzacyjny, korzystając z nagrań i dokumentów zebranych w czasie naszego małżeństwa”.
„Richard Hale?”
“Tak.”
Zapadła cisza.
„Obecnie jest konsultantem w Halcyon Strategic Logistics.”
“Ja wiem.”
„Czy wiedziałeś o tym przed dzisiejszym wieczorem?”
“NIE.”
Kolejna pauza.
Pytania były ostrożne.
Nagrany.
Każda odpowiedź będzie częścią śledztwa.
Mercer kontynuował.
„Zaginiony kontener jest powiązany z tajnym dochodzeniem w sprawie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu broni jądrowej. Podejrzewa się, że Halcyon sprzeniewierzył zastrzeżoną technologię poprzez krajowe umowy utylizacji”.
„Dlaczego więc kontener został pozostawiony w naszej bazie?”
„Było monitorowane”.
Poczułem zimny gniew.
„Użyliście żywych systemów naprowadzania jako przynęty wewnątrz aktywnej instalacji?”
„Komponenty miały zabezpieczenia przed śledzeniem”.
„Urządzenie śledzące zostało wyłączone.”
„Jesteśmy tego świadomi”.
„Wiedziałeś też, że Halcyon może spróbować cię odzyskać.”
„Nie wiedzieliśmy kiedy”.
Rozejrzałem się po centrum operacyjnym.
Młodzi żołnierze przyszli do pracy spodziewając się spokojnej zmiany w czasie świąt Bożego Narodzenia.
Moje dzieci omal nie zginęły.
Celeste została postrzelona.
A ktoś w Pentagonie czekał na ruch przestępców.
„Czy wiedziałeś, że Richard był w to zamieszany?” – zapytałem.
Odpowiedzią było milczenie Mercera.
“Jak długo?”
„Sześć miesięcy”.
Zamknąłem oczy.
Pentagon przez pół roku prowadził śledztwo w sprawie mojego byłego męża.
Nikt mnie nie ostrzegł.
Nikt nie ostrzegł moich dzieci.
„Dlaczego mnie nie poinformowano?”
„Ponieważ wasz związek stworzył konflikt”.
„Mój związek sprawił, że stałam się celem.”
„Nie mogliśmy ryzykować zakłócenia śledztwa”.
„A teraz?”
„Teraz potrzebujemy twojej współpracy.”
Te słowa niemal mnie rozśmieszyły.
Służba wojskowa uczy dyscypliny.
Nie wymaga ślepoty.
„Już to masz” – powiedziałem. „Ale kiedy to się skończy, chcę pełnego rozliczenia”.
„Otrzymasz to, na co pozwala klasyfikacja”.
„Nie to powiedziałem.”
Avery obserwowała mnie z drugiego końca pokoju.
Mercer zmienił kierunek.
„Ciężarówka nie przewozi wszystkich dwunastu modułów.”
“Ile?”
“Osiem.”
„Gdzie jest pozostała czwórka?”
„Nie wiemy.”
Spojrzałem na ekran.
Kontener został otwarty przed opuszczeniem bazy.
Usunięto cztery moduły.
Niebieski sedan Richarda przejechał przez bramę serwisową siedem minut po ciężarówce towarowej.
Mógł je mieć.
„Śledź Richarda osobno” – rozkazałem.
Analityk przeszukał regionalne źródła ruchu drogowego.
Jego pojazd pojawił się w pobliżu drogi nr 1, kierując się na południe zamiast na północ.
Dwie operacje.
Ciężarówka pełniła funkcję dywersanta.
Richard podzielił przesyłkę.
„Dokąd miałby pójść?” zapytał Avery.
Pomyślałem o naszym dawnym życiu.
Biuro konsultingowe Richarda.
Jego chata myśliwska.
Magazyn, w którym kiedyś składował zabytkowe samochody.
Wtedy przypomniałem sobie coś, co powiedziała Lauren.
Tata przyszedł wczoraj do twojego mieszkania.
Wszedł do mojego domu bez klucza.
Przyjął prezenty.
Mógł wziąć więcej.
„Przeszukajcie moje mieszkanie” – powiedziałem.
Avery skontaktował się z żandarmerią wojskową.
Dotarli do budynku w ciągu dziesięciu minut.
Drzwi nie nosiły śladów włamania.
W moim pokoju gościnnym ktoś dokonał włamania.
Stare pudełka z mundurami były otwarte.
Oprawione zdjęcie z uroczystości przejścia na emeryturę zostało usunięte.
Podobnie było z małą metalową obudową, w której znajdowały się moje wycofane z użytku tokeny dostępu.
Żetony już nie działały.
Jednak ich wewnętrzne układy scalone mogą pomóc w klonowaniu sygnatur tożsamości.
Następnie funkcjonariusz znalazł ślady opon za budynkiem.
Tory prowadziły do wynajętego pod fałszywym nazwiskiem garażu.
Wewnątrz znajdowały się narzędzia, dorobione klucze i pianka opakowaniowa w kształcie czterech modułów naprowadzających.
Richard przygotował punkt przesiadkowy niedaleko mojego domu.
„Użył twojego mieszkania jako miejsca akcji” – powiedział Avery.
„Nie. Użył tego jako dowodu.”
Gdyby śledczy przeszukali budynek po kradzieży, znaleźliby ślady modułów w pobliżu mojego domu.
Moje upoważnienie będzie widoczne w komunikacie prasowym.
Mój głos to potwierdził.
I będę na służbie, kiedy przesyłka zostanie odesłana.
Richard zamierzał, aby cała zbrodnia była skierowana przeciwko mnie.
Pewien technik odnalazł jego niebieski sedan.
Skręcił na zachód w kierunku opuszczonej stacji radarowej na obrzeżach Fredericksburga.
Miejsce to zostało zamknięte, ale nadal znajdowały się tam utwardzone pomieszczenia podziemne.
Halcyon wydzierżawił część terenu na „testy komunikacyjne”.
Wiedziałem, co to oznacza.
„Te moduły nie opuszczą kraju” – powiedziałem.
Avery spojrzała na mnie.
„Co oni robią?”
„Demonstrując je.”
Kupujący będzie chciał dowodu.
Richard zabrał cztery moduły na stację radarową w celu przeprowadzenia testu na żywo.
Pozostałe osiem zostało przetransportowanych na lotnisko, gdzie miały zostać dostarczone po zakończeniu demonstracji.
Zastępca Sekretarza Mercer pozostał na bezpiecznej linii.
„Nasze zespoły taktyczne przenoszą się na lotnisko Hawthorne”.
„Wyślij inny zespół na stację radarową.”
„Nie mamy jeszcze prawnych możliwości wejścia”.
„Ukradłeś technologię wojskową”.
„Umowa najmu uwzględnia ochronę federalnych wykonawców”.
Prawie straciłem cierpliwość.
„W takim razie je odwołaj.”
„To wymaga potwierdzenia”.
Odwróciłem się w stronę zrzutów ekranu Lauren.
Miała przy sobie folder z napisem „Czerwona Latarnia”.
Analityk otworzył obraz.
W środku znajdował się harmonogram testów.
25 grudnia.
03:30.
Miejsce R-12.
Symulacja celu.
„Oto twoje potwierdzenie.”
Mercer wydał upoważnienie.
Jednostki taktyczne federalne ruszyły w kierunku stacji radarowej.
Potem zadzwoniła Celeste ze szpitala.
Jej głos był słaby.
„Małgorzato.”
„Jestem tutaj.”
„Musisz powstrzymać Richarda.”
„Próbujemy.”
„Ma drugi plan”.
„Jaki plan?”
„Powiedział, że jeśli sprzedaż się nie powiedzie, to cię ujawni.”
„On już próbował.”
„Nie. Nie chodzi o sfałszowane dokumenty.”
Zaczęła kaszleć.
Pielęgniarka kazała jej odpocząć.
Celeste mimo wszystko kontynuowała.
„Ma nagrania z waszych misji”.
„Jakiego rodzaju nagrania?”
„Powiadomienia o tajności. Richard zainstalował sprzęt w twoim domowym biurze lata temu”.
Poczułem ucisk w żołądku.
Czasami, w sytuacjach kryzysowych, pracowałem z domu.
Nic ściśle tajnego nie powinno przekraczać tej granicy.
Jednak częściowe informacje mogą być niebezpieczne.
„Gdzie są nagrania?”
„W skarbcu przy stacji radarowej.”
„Dlaczego mi mówisz?”
Zaśmiała się słabo.
„Bo do mnie strzelił.”
To nie było odkupienie.
To była zemsta.
Prawda jednak nie zawsze przychodzi z dobrymi pobudkami.
„Dlaczego mu pomogłeś?” zapytałem.
„Powiedział mi, że zrujnowałaś jego rozwód.”
„Zostawiłem mu dom.”
„Powiedział, że odebrałeś mu karierę.”
„Nie zrobiłem tego.”
„Teraz to wiem.”
Celeste cicho płakała.
Potem powiedziała: „Jest jeszcze coś. Nie ożenił się ze mną, bo mnie kochał”.
Czekałem.
„Potrzebował dostępu do mojego ojca”.
Ojciec Celeste przewodniczył komisji obrony Kongresu.
Richard wykorzystał fakt zawarcia małżeństwa, aby uzyskać informacje o zamówieniach publicznych.
Kolacja wigilijna nie była tylko przedstawieniem rodzinnym.
Rodzice Celeste brali udział w operacji.
„Czy oni wiedzą?”
„Mój ojciec nie. Moja matka podejrzewa.”
„Gdzie oni teraz są?”
„W domu z policją.”
Celeste ściszyła głos.
„Richard planował zrzucić winę również na mojego ojca”.
Oczywiście, że tak.
Richard budował swoje plany w taki sam sposób, w jaki niektórzy ludzie budowali domy.
Każdy pokój miał inne wyjście.
Każda osoba stawała się w przyszłości podejrzanym.
Wtedy z drugiego końca centrum operacyjnego krzyknął analityk.
„Pułkowniku, pojazd Richarda zatrzymał się przy stacji radarowej.”
Była godzina 2:58
Trzydzieści dwie minuty przed planowanym testem.
Część 5
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






