— Uważamy, że Julian porwał ją, kiedy odkryła, co robił. Wydaliśmy alert na terenie całego stanu i szukamy jego srebrnego Forda Explorera.
Zanim zdążyłem odpowiedzieć, do sali weszła rzeczniczka praw dziecka, Clara.
Mówiła do Mayi spokojnie i stworzyła jej ciche, bezpieczne miejsce, w którym mogła opowiedzieć, co się wydarzyło.
Siedziałem obok córki, trzymając jej posiniaczoną dłoń.
W końcu Maya zaczęła mówić.
— Mama dowiedziała się, że Julian kradnie pieniądze.
Jej głos drżał.
— W czwartek wieczorem kłócili się w kuchni. Mama powiedziała, że zabiera mnie i odchodzi.
Maya przełknęła ślinę.
— Wtedy Julian ją uderzył.
Na chwilę zamknąłem oczy.
— Kiedy próbowałam pomóc mamie, złapał mnie i zamknął w pralni.
— Co stało się potem? — zapytała delikatnie Clara.
— Słyszałam, jak mama uderzała w drzwi. Cały czas mówiła mu, żeby mnie wypuścił.
Oczy Mayi wypełniły się łzami.
— Potem usłyszałam głośny huk.
Zaczęła drżeć.
— Po tym mama już się nie odzywała.
Ścisnąłem jej dłoń.
— Julian wrócił. Owinął mamę kocem i zaciągnął ją w stronę garażu.
Głos Mayi przeszedł w szept.
— Powiedział mi, że jeśli komukolwiek powiem, wrzuci mamę do głębokiej części basenu, a mnie na zawsze zamknie w klatce.
Wreszcie wszystkie elementy układanki zaczęły do siebie pasować.
Julian niekoniecznie planował zabić Elenę.
Wykorzystywał Mayę jako narzędzie nacisku.
Uwięził moją córkę, pobił Elenę i groził im obu, jednocześnie kradnąc wszystko, co tylko mógł.
Wtedy radio detektyw Vance zatrzeszczało.
Wyszła na korytarz.
Nie minęła minuta, kiedy wróciła.
— Znaleźliśmy go.
Serce mi stanęło.
— Kamery drogowe zarejestrowały jego Explorera w pobliżu autostrady. Dwanaście mil na północ.
Spojrzała na mnie.
— Mamy powody sądzić, że Elena żyje i znajduje się w samochodzie.
Pocałowałem Mayę w czoło.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






