Objąłem ją ramieniem i odwróciłem się w stronę drzwi.
Chloe skinęła głową z zadowoleniem.
„Miłego wieczoru.”
Zignorowałem ją.
Zrobiliśmy trzy kroki.
Potem usłyszeliśmy dźwięk.

Część 3 — Mężczyzna, który jej szukał
Katastrofa.
Nie, to nie jest kieliszek do wina.
Coś cięższego.
Zamarłem.
Moja matka złapała mnie za ramię.
Za stanowiskiem hostessy znajdowało się otwarte małe kuchenne okno.
Przez okno mogłem zobaczyć unoszącą się parę, szybko poruszających się kucharzy i kilku pracowników, którzy nagle się zatrzymali.
A potem go zobaczyłam.
Starszy mężczyzna ubrany w białą kurtkę kucharską.
Jego ręka zamarła w powietrzu.
Nie patrzył na zepsuty przedmiot.
Nie patrzył na personel kuchenny.
Patrzył prosto na moją matkę.
Jego usta były lekko otwarte.
Jakby próbował wypowiedzieć jakieś imię, ale nie mógł w nie uwierzyć.
„Proszę pana?” zapytał jeden z kucharzy.
„Panie, czy wszystko w porządku?”
Mężczyzna nie odpowiedział.
Zniknął przez okno.
Chloe przewróciła oczami.
Wyprostowała menu na ladzie.
„Niektórzy ludzie po prostu nie potrafią zachować ostrożności” – mruknęła.
Moja matka wyglądała na zdezorientowaną.
„Coś jest nie tak” – wyszeptała.
Jej palce zacisnęły się na lasce.
„Ten mężczyzna patrzył na mnie jak…”
Zatrzymała się.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






