Spojrzałem na moje zdjęcie i zobaczyłem, że Daniel patrzy na mnie. Młody, elegancki, wyglądający na kogoś drogiego, co sugerowało odziedziczone pieniądze i doskonałe krawiectwo.
Dziedzic Ashford Group. Nieustannie gościł w magazynach, był szeroko chwalony, często fotografowany i, jeśli wierzyć plotkarskim felietonom, nieznośnie zadowolony z siebie.
Potem spojrzałem na Victorię.
Aleksander.
Reklama
Miał na sobie ciemny garnitur i spokojny wyraz twarzy. Jedną rękę opierał na kole fotela, którego używał od czasu tragicznego wypadku.
Po wypadku niemal zniknął z życia publicznego. Plotki głosiły o częściowym paraliżu i miesiącach rehabilitacji. Plotki głosiły, że stał się zgorzkniały, dziwny i wycofany.
Plotki nigdy nie wspominały o tym, że majątek Aleksandra przyćmiewał nazwisko rodowe Daniela.
Wiedziałem o tym, mój ojciec również.
Dlatego przerażenie na jego twarzy interesowało mnie o wiele bardziej niż oburzenie Victorii.
„Nie wyjdę za niego za mąż” – powiedziała Wiktoria.
Reklama
Nasz ojciec znieruchomiał. „Zrobisz, co ci każę”.
„Nie”. Rzuciła zdjęcie na stół, jakby ją poparzyło. „Nie wyjdę za mąż za mężczyznę na wózku inwalidzkim. Nie zrobię tego”.
Słowo „mężczyzna” zabrzmiało w jej ustach okrutnie, jakby nazywała go kimś gorszym od niego.
Patrzyłem, jak szczęka mojego ojca zaciska się.
Victoria zwróciła się do mnie, a potem do mojego zdjęcia. „Przełącz”.
Nie odpowiedziałem.
Reklama
Wstała. „Zamień się ze mną, Amelio.”
Mój ojciec warknął: „Usiądź”.
Ale Wiktoria nigdy się go nie bała, naprawdę. Ulubieńcy rzadko się go boją. „Nie wyjdę za Aleksandra. Oddaj mu Amelię. Chcę Daniela”.
Po raz pierwszy od lat mój ojciec wyglądał na zmęczonego, a nie silnego.
“Wiktoria-“
„Nie. Mówię poważnie. Powiem stanowcze nie na całą sprawę.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






