Tato, 2 marca 2001 r.
Zamknąłem notatnik.
Nie rozpłakałam się od razu.
Przygotowałam kolejną filiżankę herbaty.
Siedziałem z tym.
Obserwowałem jezioro.
A potem, w sposób, w jaki burza postanowiła stać się burzą, rozpłakałam się w sposób, w jaki nie płakałam przez trzy tygodnie.
Płakałam i nie próbowałam przestać.
Płakałam tak, jak płakałam tej ośmioletniej dziewczynce w dniu jej zapomnianych urodzin.
Płakałam tak, jak płakałam przed pogrzebem ojca, na który nie mogłam pójść, bo byłam wtedy trzymiesięcznym niemowlakiem.
Płakałam, aż zrobiło mi się gorąco w twarzy i nie mogłam oddychać.
A potem odetchnęłam i ucichłam.
W Wigilię pojechałem do Duluth.
Przywiozłem torbę prezentów, które zebrałem szybko i sprawnie. Butelkę single malta dla wujka Jima, skórzany dziennik dla Lorraine, książkę o konstelacjach dla Travisa, mały drewniany samolot dla Anakah Rose, wyrzeźbiony przez mężczyznę z Grand Marais, który nie mógł zrozumieć, dlaczego płakałem, kiedy za niego płaciłem.
Czekali na mnie z kolacją.
Lorraine przygotowała gorące danie.
Jim nalał whisky.
Travis pokazał mi swój rysunek sokoła.
Anakah Rose usiadła mi na kolanach, poważna jak sędzia, i podała mi złożoną kartkę papieru.
W artykule napisano ręką sześciolatka: „Mój kuzyn”.
Poniżej znajdował się rysunek.
Dwie postacie z patyków, jedna wyższa, druga niższa, trzymające się za ręce, stojące na czymś, co mogło być wzgórzem, skrzydłem, a może jednym i drugim.
Nie płakałam.
Powiedziałem: „Dziękuję”.
Schowałem rysunek do portfela, gdzie trzymam go do dziś.
Pierwsze zaplanowane spotkanie Catherine ze mną na 28-go zostało potwierdzone przez biuro Prescotta.
Czterdzieści pięć minut, maksymalnie godzina, neutralne miejsce. Prescott obecny. Bez Nathana, bez Brooke.
Ona nie prosiła mnie o wybaczenie.
Ona nie czyniła smutku.
Spokojnie zapytała, czy chciałbym, żeby o czymś wiedziała, a ja odpowiedziałem, że nie.
Zapytała, czy czegoś od niej chcę, a ja odpowiedziałam: „Napisz do mnie jeden list, mamo. Nie z przeprosinami. Tylko po to, żeby opowiedzieć mi, kim był mój ojciec, własnymi słowami, tak jak pamiętasz”.
Powiedziała, że spróbuje.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






