“Co?”
„Sobota. Nie możemy iść.”
„Richard.”
„Mówię poważnie. Powiedziała nam dokładnie, co o nas myśli.”
„Ona jest wyczerpana.”
„Bycie zmęczonym nie zmusza do napisania akapitu wyjaśniającego, że jedna strona rodziny jest ważniejsza od drugiej”.
„Daniel nas zaprosił.”
„Czy Daniel o tym wie?”
To mnie zatrzymało.
Część trzecia: „Co do cholery?”
Następnego wieczoru Daniel zadzwonił, żeby potwierdzić godzinę naszego przyjazdu. „Prawdopodobnie około 11:00” – powiedziałem.
„Doskonale. Sophie zazwyczaj uspokaja się po lunchu.”
Zawahałem się. „Danielu? Lauren ci powiedziała, że mi coś przysłała?”
„Co ona wysłała?”
„Lista. Zasady spotkania z Sophie.”
Zaśmiał się. „Sporządziła jakąś listę?”
„Z czternastoma zasadami.”
“Czternaście?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






