Część siódma: Cztery zasady zamiast czternastu
Minęły dwa dni. Potem zadzwonił Daniel. „Czy możemy spróbować jeszcze raz w tę niedzielę?”
Serce podskoczyło mi mocniej. „Jesteś pewien?”
“Tak.”
„Czy Lauren jest pewna?”
„To ona zapytała.”
W niedzielny poranek Daniel wysłał wiadomość do obu rodzin. Zawierała tylko cztery zasady. Myj ręce. Nie całuj Sophie. Nie odwiedzaj, jeśli jesteś chory. Nie publikuj zdjęć bez pozwolenia.
To było wszystko.
Richard to przeczytał. „Rozsądne i do przeżycia”.
Zanim wyszliśmy, podniosłem koc i odłożyłem go z powrotem. Richard to zauważył. „Nie zabierasz go?”
„Powiedziała, że nie ma żadnych prezentów spoza rejestru.”
„Ta zasada już nie obowiązuje”.
„Wiem”. Ale nie mogłam się zmusić, żeby to powiedzieć.
Część ósma: „Czy chciałbyś ją przytulić?”
Kiedy dotarliśmy, Daniel otworzył drzwi i przytulił mnie dłużej niż zwykle. Lauren siedziała na kanapie, trzymając Sophie, wyglądając na zmęczoną i kruchą. Nagle poczułam się głupio, wyobrażając sobie nasze pierwsze spotkanie jako idealną scenę z filmu. To było prawdziwe życie. Lauren przeszła trudny poród nieco ponad dwa tygodnie wcześniej. Prawdopodobnie spała w kawałkach. Całe jej życie zmieniło się z dnia na dzień.
„Cześć” powiedziałem.
“Cześć.”
Niezręczna cisza. Potem Lauren spojrzała na moje dłonie. „Gdzie koc?”
“Co?”
„Ten, który zrobiłeś.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






