„Co ona wysłała?”
“Lista.”
„Jaka lista?”
„Zasady spotkania z Sophie.”
Zaśmiał się krótko.
„Sporządziła prawdziwą listę?”
„Z 14 zasadami.”
“Czternaście?”
„Danielu, nie denerwuję się tym, że myję ręce albo nie całuję Sophie”.
“Dobra.”
„Ale myślę, że powinieneś przeczytać całość.”
“Wyślij mi to.”
“Nie chcę wywoływać kłótni.”
“Mama.”
Jego głos się zmienił.
“Wyślij to.”
Przesłałem dokument dalej.
Przez około minutę żadne z nas nie odpowiedziało.
Słyszałem, jak przewijał.
Potem powiedział: „To, że się nie całujemy, jest normalne”.
“Ja wiem.”
„I żadnych zdjęć w sieci, tak.”
“Danielu.”
Kolejna pauza.
On nadal czytał.
Następnie:
“Co do cholery?”
Zamknąłem oczy.
„Dotarłeś do końca”.
“Ona ci to wysłała?”
“Wczoraj.”
“Ona mi tego nie pokazała.”
“Nie kłóć się z nią z mojego powodu.”
„Mamo, ona napisała konkretnie: «rodzina Daniela».”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






