Zamiast tego ponownie spojrzał gdzieś za moje ramię.
Odruchowo się odwróciłem.
Mężczyzny w czarnej kurtce, który wcześniej stał przy kolumnie, już tam nie było.
— Odszedł — powiedziałem cicho.
Po plecach przebiegł mi zimny dreszcz.
Henry mocniej zacisnął dłoń na rączce swojej walizki.
— Nie wiem, kim on jest.
— W takim razie dlaczego wezwał pan policję?
Starszy mężczyzna nic nie odpowiedział.
W tym momencie zauważyłem dwóch policjantów szybko zmierzających w naszym kierunku.
Jeden z nich zatrzymał się obok nas.
— To pan dzwonił?
Henry skinął głową i wskazał na mnie.
Poczułem, jak wszystko w środku mi się zaciska.
Policjant uważnie na mnie spojrzał.
— Proszę tutaj zostać.
— Chwileczkę! Ja tylko pomogłem mu z walizką!
Henry natychmiast się wtrącił:
— Nie chodzi o niego.
Policjant przeniósł wzrok na starszego mężczyznę.
— W takim razie proszę wyjaśnić, co się stało.
Henry przez chwilę milczał.
— Wydaje mi się, że ten młody człowiek jest obserwowany.
Zamarłem.
Policjant poprosił go, aby opowiedział wszystko od początku.
Henry zdjął okulary i wskazał drugi koniec terminalu.
— Zauważyłem tego mężczyznę jeszcze zanim poznałem Michaela.
Spojrzałem w kierunku, który wskazywał.
— Może po prostu przypadkiem znalazł się w pobliżu?
Henry pokręcił głową.
— Nie. Kiedy Michael wstał ze swojego miejsca, tamten mężczyzna również się ruszył. Kiedy Michael podszedł do mnie, on poszedł za nim.
— Może go pan opisać?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





