Spojrzałam na niego.
“To prawda.”
„Po prostu nie chcę, żeby dzisiejszy dzień przerodził się w jakąś większą scenę”.
Poczułem ucisk w klatce piersiowej.
„Większa scena? Twoja matka zmieniła nasz ślub”.
Spojrzał w stronę Corrine.
A potem z powrotem na mnie.
“To dla niej wiele znaczy.”
“NIE.”
Pokręciłem głową.
„To powinno dla nas wiele znaczyć”.
Natalie wyszła z apartamentu dla nowożeńców.
Spojrzała mi w twarz.
“Co się dzieje?”
Odpowiedziałem zanim ktokolwiek inny zdążył odpowiedzieć.
„Zmienili ceremonię”.
Jej wyraz twarzy stwardniał.
“Co masz na myśli?”
„Corrine chce, żeby Rosalie weszła na scenę przede mną”.
Natalie otworzyła szeroko usta ze zdumienia.
“Absolutnie nie.”
Corrine złożyła ręce.
„To sprawa rodzinna”.
Natalie się zaśmiała.
“NIE.”
„To jest ślub panny młodej.”
Głosy zaczęły nieść się po korytarzu.
Goście czekali w pobliżu wejścia na salę ceremonii.
Kilku spojrzało w naszym kierunku.
Koordynator ślubu pospieszył.
Wyglądała na bardzo nieswojo.
“Bardzo mi przykro.”
Spojrzała na mnie.
„Powiedziano mi, że wszyscy się zgodzili”.
„Z pewnością nie.”
Jej wzrok powędrował w stronę Corrine.
Następnie w kierunku Kevina.
Nikt się nie odezwał.
Ta cisza była odpowiedzią na kolejne pytanie.
Koordynator nie podjął tej decyzji.
Ktoś inny to zrobił.
Moja matka pojawiła się chwilę później.
“Jessica?”
Od razu wyczuła, że coś jest nie tak.
Wziąłem głęboki oddech.
„Wygląda na to, że nie jestem już pierwszą osobą idącą własną drogą”.
“Co?”
Corrine zrobiła krok naprzód.
„Wprowadzamy po prostu drobną zmianę”.
Moja matka zmarszczyła brwi.
“Dlaczego?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






