Emma natychmiast pokręciła głową.
„Nie, kochanie.”
„Skąd wiesz?”
„Bo twoja matka zawsze ma rację” – powiedziałem.
Lila spojrzała na mnie sceptycznie.
„Ona nie zawsze ma rację.”
Mimo wszystko Emma wybuchnęła zaskoczonym śmiechem.
Było to ciche i krótkie, ale wywarło na mnie wrażenie boleśnie znajomego.
Lata temu ten dźwięk wypełniał moje mieszkanie po północy. Emma śmiała się, kiedy próbowałam gotować, kiedy udawałam, że nie podobają mi się stare romantyczne filmy, kiedy upierałam się, że nikogo nie potrzebuję.






