REKLAMA

Nie było mnie przez 3 minuty, a potem zobaczyłem samochód mojego narzeczonego…

REKLAMA
Nie było mnie przez 3 minuty, a potem zobaczyłem samochód mojego narzeczonego...
REKLAMA

Zabrałem jego rękę.

„Nie wyrzuciłem ich. W końcu przestałem za nie płacić.”

Jego oczy zrobiły się czerwone.

„Musi być miejsce na dyskusję”.

„W pociągu było miejsce”.

Spojrzał na mnie.

„Dałeś to komuś innemu.”

Gdy byłem już na zewnątrz restauracji, mój telefon zawibrował, sygnalizując otrzymanie anonimowej wiadomości.

Załączony zrzut ekranu pochodzi od prywatnej grupy o nazwie Westbridge Transition Team.

Maisie napisała:

Claire skróci godziny pracy po ślubie. Graham mówi, że zacznę zarządzać relacjami z klientami. Kiedy ona się wycofa, stanę się niezbędny.

Graham odpowiedział:

Ucz się dalej jej systemu. Przyszła struktura będzie inna.

Przeczytałem wiadomości dwa razy.

Chcieli nie tylko mojego miejsca.

Planowali odebrać mi karierę.

Część 5: Ich plan wykracza poza romans i uderza bezpośrednio w moją karierę.

W poniedziałek rano poszedłem na zajęcia z bezpieczeństwa informacji.

Jako pełniący obowiązki kierownika projektu poprosiłem o pełną historię dostępu do Westbridge.

Wyniki otrzymano w ciągu czterdziestu minut.

Graham przyznał Maisie dostęp do modeli badawczych, projektów budżetów, profili kadry kierowniczej i zastrzeżonych plików strategicznych, do których dostęp miała wyłącznie kadra kierownicza wyższego szczebla.

Kilka z nich zostało pobranych po północy.

Trzy z nich zostały przesłane na prywatny adres e-mail.

Wysłałem dokumenty Nathanowi i naszemu dyrektorowi ds. zgodności.

Nathan zadzwonił natychmiast.

„To może być poważne”.

„Już tak jest.”

„Rozumiesz, że Graham będzie przedmiotem śledztwa?”

“Tak.”

Zatrzymał się.

„Jesteście nadal zaręczeni?”

“NIE.”

Tego popołudnia Maisie wezwała posłuszną osobę.

Godzinę później wyszła z domu z opuchniętymi oczami i wpadła do mojego biura bez pukania.

„Czy próbujesz mnie zniszczyć?”

Kilku kolegów podniosło wzrok znad swoich biurek.

„Wyjdź” – powiedziałem. „A potem zapukaj”.

Spojrzała na mnie.

„Wiesz, co mam na myśli.”

„Granice zawodowe zaczynają się za drzwiami.”

Twarz jej płonęła. Wyszła na zewnątrz, zapukała raz i weszła ponownie.

„Jestem tylko stażystą. Dlaczego mnie atakujesz?”

Włączyłem rejestrator.

„Pobrałeś poufne pliki”.

„Graham dał mi pozwolenie.”

„Być może po to, żeby uzyskać do nich dostęp. A nie po to, żeby wysłać je na konto osobiste”.

„Chciałem pracować w domu”.

„Podpisałeś politykę zakazującą przelewów zewnętrznych.”

Zaczęła płakać.

„Nienawidzisz mnie, bo on się o mnie troszczy.”

„Nie. Nie ufam ci, bo ciągle zabierasz rzeczy, które do ciebie nie należą.”

„Myślałam, że skoro jest twoim narzeczonym, to jego zgoda wystarczy.”

„Moja praca nigdy nie była jego własnością”.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA