Victor przeczesał drżącą dłonią włosy. „Zostawiłeś coś dla mnie?”
Pytanie wyrwało mu się, zanim zdążył je zamknąć.
Spojrzałam na niego — nie było już we mnie złości, tylko żal, tak wielki, że aż gorszy niż złość.
„Tak” – wyszeptałem. „Zostawiłem ci nerkę”.
Sześć miesięcy, kiedy wiedziałem
„Samochód nadal jest zarejestrowany na ciebie” – dodałem. „Nadal masz swoje konta. To twoja sprawa”.
„Rita mnie zostawiła” – przyznał Victor przed publicznością.
„Wyobrażałem sobie, że tak będzie.”
„Powiedziała, że nie jest pielęgniarką”.
Zaśmiałam się cicho i ze zmęczeniem. „Przynajmniej była z tobą szczera wcześniej, niż ty ze mną”.
„Planowałem cię zostawić” – wyznał.
“Ja wiem.”
„ Skąd wiedziałeś?”
„Przelewy bankowe. Rezerwacje hotelowe. Zaliczka dla adwokata rozwodowego” – powiedziałam beznamiętnie. „Nigdy nie byłeś subtelny”.
„Od jak dawna o niej wiesz?”
„Od czerwca”.
Victor gwałtownie podniósł głowę. „ Sześć miesięcy?! I nadal woziłeś mnie na dializy trzy razy w tygodniu?”
„Umierałeś na niewydolność nerek, Victorze.”
„To nie ma sensu!”
„Dla ciebie może nie.”
„Czy to był cały czas jakiś misterny plan zemsty?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






