Z początku nie zwracał na to uwagi. W górach często widywało się orły, sokoły i inne duże ptaki.
Ale kilka sekund później wydarzyło się coś dziwnego.
Nagle w kierunku kabiny poleciał ogromny orzeł bielik i wylądował na jednej z wycieraczek.
Mark nawet się uśmiechnął.
„A co ty tu robisz?” – mruknął.
Ptak nie odleciał.
Wręcz przeciwnie. Wpatrywał się w kierowcę swoimi żółtymi oczami, jakby na coś czekał. Minęło jeszcze kilka sekund.
Nagle orzeł uderzył dziobem w okno.
Usłyszano głośny hałas.
Mark podskoczył.
Hej! Co robisz?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






